W dawnych wiekach broń zajmowała szczególne miejsce w kulturze europejskiej. Jakość materiału używanego do wykucia miecza oraz ostateczne wykonanie przez najlepszych rzemieślników stanowiło o rozwoju danego kraju, natomiast zdobienia uwydatniały narodowy charakter, odpowiadając stylowi epoki. Co więcej: od dokładności wykonania broni zależało życie jej właściciela na polu walki.

Typowy miecz, jako broń sieczna składa się z głowni i rękojeści. Jest to broń o głowni prostej, obosiecznej oraz rękojeści prawie zawsze otwartej. Odróżniamy głownie jednosieczne i obosieczne, zależnie czy są przeznaczone do ostrzenia z jednej czy z obu stron, przy czym należy zauważyć, że większość jednosiecznych głowni jest obosieczna u sztychu. Sztychem nazywamy koniec głowni, miejsce zaś, którym dotyka rękojeści, to nasada.

Technika wykuwania broni białej na tereny słowiańszczyzny przybyła za pośrednictwem germanów, więc Słowianie używali jej w czasach na długo przed powstaniem państwa Polskiego. Jednakże miecz na szeroką skalę upowszechnił się na terenie państwa Gnieźnieńskiego na przełomie X i XI wieku, za panowania Mieszka I.

Symbolika miecza w średniowieczu

Największy postęp technik wykuwania mieczy przypada na okres średniowiecza – były wtedy najpowszechniej używaną bronią, która jednocześnie w Polsce jak i w innych krajach Europy nabrała pewnego znaczenia symbolicznego. Przysięgano na miecz. Określenie „krewny po mieczu” oznaczało pokrewieństwo w linii męskiej. Uderzenie mieczem było konieczną, główną częścią pasowania na rycerza. Idącym na wyprawę wojenną przypasywano miecze z błogosławieństwem. Gdy ród wygasał, łamano miecz na pogrzebie ostatniego potomka męskiego.

Miecz był przez długie lata bronią powszechnie noszoną, głęboko oddziaływając na życie narodu i jego zwyczaje. Jeszcze długo po wyjściu miecza z użytku wojennego przedstawiano go, jako symbol rycerstwa rzeźbiąc np. wizerunek na płytach nagrobnych. Najstarszą wiadomością o mieczu posiadającym własne imię natrafiamy w kronikach Kadłubka, opisującego dzieje Bolesława Krzywoustego. Król w bitwie na Węgrzech otoczony przez nieprzyjaciół wydobył miecz Żurawiem nazywany wygłaszając jednocześnie: „umie nasz żuraw obfitsze krwi strumienie z żelaznych wydobywać barków i osuszać”. Natomiast Długosz, opisując insygnia królewskie, przywiezione z Węgier przez Władysława Jagiełłę po odebraniu ich od cesarza Zygmunta w 1412 r. wraz z innymi klejnotami koronnymi wymienia miecz Szczerbiec, żurawiem nazywany, dlatego, że przypominał owego ptaka w locie. Tak więc całkiem możliwe, że ten sam przedmiot miał dwie nazwy.

W kronice Wielkopolskiej Baszka z XIII w. znajdujemy taką informację:

Powiadają, że Bolesławowi Wielkiemu dał anioł miecz, którym on z Boską pomocą zwyciężał swoich przeciwników. Ten to miecz przechowuje się dotychczas w skarbcu katedry krakowskiej. Królowie polscy udający się na wojnę, zwykli byli go nosić i zawsze z nim tryumfować nad nieprzyjaciółmi. Nazywa się ten miecz króla Bolesława, jaki mu anioł dał, Szczerbcem stąd, że na anielskie wezwanie idąc na Ruś, złotą bramę, która gród Kijowski zamykała, tymże pierwszy naciął. Od tego to nacięcia miecz otrzymał szczerbę (bliznę) i stąd nazywa się Szczerbcem”.

Koronowane głowy i formowanie państwa

Z symboliką szczerbca wiąże się historia o koronacjach królów polskich. Staraniem polaków w Stolicy Apostolskiej o namaszczenie księcia polskiego Bolesława Chrobrego na króla, zakończyły się fiaskiem. Według legendy, to niebiosa nakazały, aby papież Sylwester II przekazał koronę Stefanowi I królowi Węgier, odmawiając jednocześnie korony polskiemu księciu.

Szczerbiec_Wawel

Szczerbiec – wystawa na Wawelu, czasy współczesne.

Insygnia nadające możliwość starania się o koronę królewską otrzymał na zjeździe gnieźnieńskim Książe Bolesław I Chrobry. Jednak z pobytu Ottona III w Gnieźnie wysnuto fałszywą przesłankę, że pierwszą koronację polskiego króla dopełnił cesarz w czasie tego pobytu. Włożenie diademu przy uczcie na głowę polskiego władcy świadczyło o czymś zupełnie innym. Gest ten nie mógł mieć znaczenia koronacji, lecz był uznaniem równości między monarchami. Ofiarowanie sobie nawzajem relikwii świadczyło o zawarciu przyjaźni. W kronice Wincentego Kadłubka czytamy zresztą, że Otton przy uczcie zdjął diadem z głowy i założył go na głowę Bolesława, sam zakładając hełm Bolesława w geście uznania i przyjaźni. Cesarz Otton III ofiarował też gwóźdź z krzyża pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego, zatem nie była to koronacja we właściwym tego słowa znaczeniu, gdyż w 1025 r. Bolesław bez zgody papiestwa koronował się samodzielnie.

Po śmierci Bolesława, na króla koronował się jego syn Mieszko II, ale pod wpływem okoliczności musiał się chronić w Czechach. Wraz z nim wywieziono także insygnia, w tym koronę. Następnie odesłano koronę króla z innymi insygniami królewskimi do cesarza niemieckiego, gdzie ślad po niej zaginął. Nowe regalia wykonano dopiero na koronacje Bolesława II Szczodrego w 1076 r., natomiast przy ich użyciu koronowani byli jeszcze Przemysł II (1295) i Władysław II (1300). Podobno, od namaszczenia na króla Władysława Łokietka Szczerbiec należał do insygniów koronacyjnych, wcześniej zaś, według kronik Baszka, Szczerbiec służył monarchom polskim, jako broń „do tryumfowania”.

Po zjednoczeniu Królestwa Polskiego, w 1320 r. na koronację Władysława I Łokietka został wykonany nowy zestaw regaliów tzn. korona koronacyjna zwana koroną uprzywilejowaną lub oryginalną, dla podkreślenia ciągłości władzy w tradycji państwa Polskiego oraz po parze bereł i jabłek królewskich. Do insygniów koronacyjnych dołączono też miecz Szczerbiec, z którym wiązano legendę o Bolesławie I Chrobrym.

Szczerbiec

Oceniając pod względem historycznym, miecz koronacyjny królów Polski jest jednym z najcenniejszych zachowanych insygniów koronacyjnych dynastii Piastów. Szczególnie zwracamy uwagę na jego głownię, czyli brzeszczot, gdyż stanowi ona o istocie miecza. Elementami rękojeści są trzon i jelec. Rękojeść zwykle podlega zmianom powstałym podczas napraw. Trzon zrobiony jest ze złotych płytek, na których widnieją symbole Ewangelistów, Baranka Bożego oraz ornamenty roślinne zrobione w technice niello, polegającej na wypełnieniu wyrytego rysunku płynną masą miedzi, srebra i ołowiu z domieszką siarki, poddawanej po ostudzeniu polerowaniu. Na głowni i jelcach widnieją wygrawerowane sentencje. Tu też umieszczono monogram Boga tzw. tetragramaton.

Głownia szczerbca jest szeroka na 5 cm, a jej długość całkowita wynosi 82 cm. Przez środek przebiega strudzina – rowek, którym w czasie boju spływała krew. Powstrzymują ją zrobione w głowni szczerby. Na jelcu znajduje się tekst hebrajski wyrażony w języku łacińskim. Pod jelcami miecza pojawia się na srebrnej tarczy orzeł, nie jest to jednak godło państwa, bo takiego w owym czasie jeszcze nie znano. Orzeł na mieczu był wyobrażeniem zwycięstwa i sławy. Ptak ten, jako symbol przeniknął do kultury europejskiej ze starożytnego wschodu poprzez Greków i Rzymian. Niestety nie zachowała się pochwa, która też stanowiła przykład arcydzieła.

Szczerbiec

Szkice miecza koronacyjnego wykonane około 1764 r.

Po wielu wiekach z oryginalnych regaliów królów polskich ocalał jedynie Szczerbiec – miecz koronacyjny dynastii piastowskiej. To jeden z najcenniejszych zabytków i świadectwo historii polskiej. Średniowieczny miecz ceremonialny, pierwotnie miecz sprawiedliwości od 1320 aż do 1764 r. był mieczem koronującym królów polskich. Insygnia te w akcie intronizacji suwerennego władcy były oznaką władzy, godności oraz stanu królewskiego.

Pomijając legendę, powstanie Szczerbca datuje się dopiero na przełom XII i XIII w. Jego pierwszym opisanym posiadaczem był Książe mazowiecki Bolesław. Jednak to Władysław I Łokietek, jako pierwszy użył miecza do koronacji w 1320 r. po zjednoczeniu Królestwa Polskiego. Na koronację Łokietka, po tym jak zaginęły insygnia w 1310 r., gdy przeniesione zostały do skarbca katedry św. Wita w Pradze, musiano wykonać nowy zestaw regaliów tj. koronę koronacyjną. Co ciekawe Szczerbiec posiada wiele cech wspólnych z mieczem zwanym Santa Casilda z 1300 r. oraz bronią wyjętą z grobu króla Kastylii Sancha IV. Zdaniem badacza A. Nadolskiego jest to tylko zbieżność czasowa, bowiem Szczerbiec był pochodzenia miejscowego, choć zdobienie rękojeści mogło zostać faktycznie wykonane przez cudzoziemca.

Otoczka mitologiczna

Polskie regalia jak i Skarbiec Koronny przechodziły różne koleje losu. Polska, jako jedyne państwo Europy nie posiada swoich oryginalnych regaliów. Na przestrzeni czasu miały miejsce liczne grabieże, dobytek królewski ulegał zaś rozbiciu i przetopieniu, celem pozyskania złota i srebra. To, co pozostało obecnie ze skarbca koronnego jest zaledwie jego skromną cząstką. Zniszczenie regaliów miało niemal symboliczną wymowę dla naszych wrogów związaną z upadkiem państwowości polskiej. Okres niewoli sprzyjał legendzie tworzonej na potrzebę ducha i serca dla tych, którzy wierzyli w odrodzenie Polski. Romantyczne opowieści o ukryciu regaliów podnosiło narodową świadomość dając szansę przetrwania. Ta mistyczna legenda stała się częścią dziejów i powszechnej wiary w to, że regalia ukryto i oczekują na powstanie wolnej Rzeczypospolitej, a z nią czekano na pomazańca godnego Szczerbca i korony.

Insygnia koronacyjne, symbolizujące suwerenność państwa, zawsze otaczano czcią i szacunkiem. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. odzyskano niektóre regalia i pamiątki historyczne, a przede wszystkim wrócił Szczerbiec, jako zalążek przyszłej kolekcji na Wawelu. W okresie II wojny światowej te odzyskane z tak wielkim trudem zabytki kultury musiano przewieźć z skarbca Zamku Królewskiego do Kanady. Starania władz polskich o zwrot depozytu były skutecznie blokowane, jednakże – po wielu perypetiach związanymi z problemami dyplomatycznymi i prawnymi – regalia do Warszawy i Krakowa powróciły, w dwóch rzutach: w 1959 i 1961 r.

Bibliografia:

  • Walery E. Radzikowski, Szczerbiec miecz Bolesławowski, Kraków 1898 r.
  • Rożek M., Polskie koronacje i korony, Kraków 1987 r.
  • Dziewanowski W., Zarys dziejów uzbrojenia w Polsce, Warszawa 1935 r.
  • Karwowski A.(red.), Encyklopedia PWN, Warszawa 1996
  • Źródło grafik: pl.wikipedia.org
promocja