Na wstępie lekkie porównanie dla graczy – Szybcy i Wściekli to takie Call of Duty kinematografii. W krótkim przedziale czasowym pojawiają się kolejne odsłony, nie jest to ambitne kino i nie wiadomo kto w ogóle wybiera się na seans, ale i tak z każdą premierą twórcy tej produkcji inkasują potężne pieniądze. Nie inaczej jest zresztą z ósmą już częścią cyklu, która od momentu swojej światowej premiery (4 kwietnia) zarobiła powalającą sumę aż 900 milionów dolarów.

Tak, ja też nie mogę w to uwierzyć. Sprawdzam i potwierdzam dane, a po momencie przecieram oczy ze zdziwienia. Szybcy i Wściekli 8 już w weekend przebili próg tej potężnej kwoty, a w momencie kiedy to piszę (lub też kiedy to czytacie), prawdopodobnie zdobywają już okrągły miliard dolarów… albo są przynajmniej ku temu na dobrej drodze. Dla porównania powiem tylko, że Szybcy i Wściekli 7 w przeciągu 11 tygodni zebrali 353 miliardy dolarów, a opuszczali sale kinowe z kwotą aż półtora miliarda dolarów. The Fate of The Furious czeka jeszcze premiera w Japonii, także suma 900 milionów dolarów szybko może się powiększyć.

Wkrótce, bo już za tydzień, swoją polską premierę mają mieć Guardians of the Galaxy Vol. 2 i zobaczymy jak tytuł ten przyjmie się pod względem finansowym na rynku. Na okres świąteczny czai się też nowa odsłona Gwiezdnych Wojen – Ostatni Jedi i myślę, że to właśnie ta produkcja da radę stanąć w szranki z potężnym, finansowym sukcesem Szybkich i Wściekłych.

A Wy na jaką premierę w kinie wyczekujecie?

źródło: digitaltrends.com | zdjęcie: athenacinema.com

promocja