W ostatnich dniach Uber postanowił podzielić się ciekawym narzędziem nazwanym Movement, które pomaga określić zmieniającą się w czasie długość podróży między różnymi częściami miasta. 

Movement co prawda obecnie jest dostępny jedynie dla zarejestrowanych użytkowników, ale w ciągu najbliższych miesięcy ma on trafić również do całej reszty. Narzędzie to zostało stworzone przez firmę Uber, aby ułatwić życie władzom miast i planistom, którzy często muszą przeprowadzać badania zakorkowania miast, aby rozstrzygnąć, czy – na przykład – warto w danym terenie budować nową autostradę. Zbieranie danych potrzebnych do podjęcia takiej decyzji potrafi być bardzo drogie i czasochłonne, więc Uber wspaniałomyślnie postanowił rozwiązać ten problem za państwo.

Jest to pierwsze altruistyczne przedsięwzięcie tego typu ze strony Ubera, za które odpowiada grupa Project Metropolis. Ma ona zajmować się wsparciem informacyjnych dla władz lokalnych, korzystając z ogromnej bazy danych zbieranych przez Ubera. Podczas uruchomienia usługi Movement będzie ona zawierała dane choćby z Waszyngtonu, Sydney i Manili, ale liczba ta ma zwiększyć się do wszystkich dużych miast, w jakich operuje Uber.

Dane pochodzą rzecz jasna z GPS-u, który notuje je w tle podczas milionów przejazdów, jakie Uber notuje każdego dnia. Każdy z nich daje informacje na temat czasu przemierzania danego dystansu o konkretnej porze, z wyszczególnieniem na mniejsze segmenty przejażdżki. W ten sposób tworzy się obraz nagromadzenia korków w mieście.

Podczas gdy kierowcy Ubera przemierzają miasto, ich telefony ciągle zbierają informacje. W ten sposób generujemy te dane, które są niezwykle istotne dla ludzi i nie ma powodu, aby się nimi nie podzielić.

źródło: theverge.com | zdjęcie: phoneworld.com.pk

promocja