W swojej kategorii seria Fast and Furious jest niedościgniona, a przez cechujące ją efekciarstwo, humor i nadmiar testosteronu, również Universal nie ma na co narzekać, gdy przychodzi im przeliczyć wpływy z biletów do kin. I wygląda na to, że te będą tylko rosnąć.

Gigantyczne studio filmowe rozważa bowiem spinoff serii Fast and Furious, który skupiałby się na bohaterach granych przez Dwayne’a Johnsona i Jasona Stathama, czyli kolejno na Luke’u Hobbsie oraz Deckardzie Shaw. Duet ten zyskał w ostatnich czasach szczególnie na popularności, a fani doceniają ich wspólne sceny na łamach ostatniej, ósmej części cyklu. Nic więc dziwnego, że Universal planuje to wykorzystać.

Zwłaszcza, że Fate of the Furious pobiło wiele rekordów finansowych, inkasując w weekend debiutu 532.5 miliona dolarów, czyli więcej niż Star Wars: The Force Awakens. A jak najlepiej zarabiać pieniądze w rozrywkowej gałęzi kinematografii? Zapytajcie Marvela: rozwijając uniwersum, dodając do niego nowe filmy.

Według Variety, biorąc pod uwagę harmonogramy aktorów, którzy mieliby wziąć udział w spinoffie, istnieje całkiem duże prawdopodobieństwo, że zostałby on opublikowany jeszcze przed następną, pełnoprawną częścią serii Szybcy i Wściekli, do której nie został nawet napisany scenariusz.

źródło: theverge.com