Prowadząc swoje statyczne, pełne nudy życie często nie do końca zdajemy sobie sprawę, jak ciekawe sytuacje mają miejsce gdzieś na drugim krańcu globu. Na przykład w USA.

W jednym narożniku możecie zobaczyć przedstawiciela Stanów Zjednoczonych o wyjątkowo mało oryginalnej nazwie – MegaBot. Mierzy on niemal pięć metrów i w razie potrzeby (czyli prawdopodobnie wyjątkowo często) potrafi pruć kulkami z farbą z prędkością 193 kilometrów na godzinę, czyli, musicie przyznać, całkiem szybko. W drugim z kolei pręży się Kuratas, stworzony przez Suidobashi – japońskich speców od imponujących maszyn.

Ludzie, którzy powołali do życia oba te potwory uznali, że skoro oba kraje stworzyły coś tak wielkiego i niebezpiecznego, to odpowiedź na pytanie co dalej jest bardzo prosta. Konflikt. Rywalizacja. Walka. I taką właśnie „dyskretną aluzję” przekazano Amerykanom.

Współzałożyciel MegaBots zachował się po męsku, ku uciesze gawiedzi z całego świata odpowiadając stanowczo: „wyzywamy Was na pojedynek”. Walka odbędzie się zdecydowanie w ciężkiej kategorii wagowej, bo pomiary wagi wojownika z USA wskazały 6 ton, zaś japońskiego – 4,5. Niestety, na razie nie wiemy nic konkretnego o szczegółach tego starcia poza tym, że miałoby się ono odbyć w przeciągu roku. Będzie się działo.

[źródło: eteknix.com; zdjęcie: popularairsoft.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!