Skrzynka odbiorcza Valve jest najwyraźniej zapchana prośbami o zwroty przedmiotów ukradzionych przez scammerów, bo firma nie bierze już pod uwagę tych próśb. „Złodzieje” ukarani zostaną banem, ale itemy nie wrócą.

Valve zaktualizowało oficjalne FAQ Steama dotyczące scamu (wyłudzania przedmiotów, wykorzystując naiwność użytkownika), w którym napisali, że już więcej nie będą zwracać skradzionych itemów. Firma podaje dwa powody zmiany przepisów. Pierwszy jest taki, że dodawanie kolejnych przedmiotów na wirtualnym rynku, mogłoby zachwiać jego równowagę, a dokładniej zmniejszyć ich cenę przez to, że zwiększyłaby się ich ilość. Niektóre stałyby się po prostu mniej rzadkie, co wiązałoby się z potężnymi stratami materialnymi dla Valve. Drugi powód jest banalny – przy niektórych, mniej pewnych transakcjach jesteśmy wyraźnie ostrzegani o potencjalnej możliwości kradzieży. Steam zatem kiwa palcem, zaś gracze często nie zwracają na to najmniejszej uwagi i dostrzegają swój błąd dopiero po fakcie. Czasami wystarczy po prostu myśleć i być ostrożnym.

Osobiście uważam też, że Valve również spotkało się z próbami oszustw i wyłudzeń. Nietrudno oddać koledze przedmioty i potem powiedzieć, że ten skradł nam je, a my oczekujemy zwrotu. Być może Gabe Newell ma dość takich osób.

Pamiętajcie zatem o tym, by zawsze dokładnie sprawdzać szczegóły każdej transakcji. Jeżeli coś się nie będzie zgadzać, wystarczy po prostu zrezygnować. Lepsze to niż późniejszy płacz i zgrzytanie zębów.

[źródło i grafika: eteknix.com]

promocja