Volkswagen jedzie na Detroit Auto Show, aby odsłonić zupełnie nowej koncepcję nazwaną I.D. Buzz. W pełni elektryczne, studium projektowe dokładnie pokaże, jak bus XXI wieku może wyglądać. I.D. Buzz, jak sama nazwa wskazuje, jest kontynuacją oryginalnego I.D., który zrobił furorę kilka miesięcy temu podczas Paris Motor Show. Na 194 cali, przybiera formę wysokiego, przestronnego vana, którego konstrukcja jest mocno zainspirowana oryginalnym, tylno-silnikowym Busem, popularnym od 1950 roku.

Pomysł współczesnego busa nie jest niczym nowym. Koncepcja Microbusa, przedstawiona na wystawie w Genewie 2001 i Budd-e pokazany w ubiegłym roku na targach Consumer Electronics Show (CES), ilustrują, jak bus XXI wieku może wyglądać. Jednak nowa koncepcja I.D przenosi spleciony z dziedzictwem projekt o krok dalej, przyjmując elementy stylistyki takie jak chromowane wykończenia na linii pasa, który kończą się w V na przednim zderzaku, wysokie, czworokątne okna zintegrowane z przednimi drzwiami oraz otwory wentylacyjne ucięte na tylnych słupkach dachowych. Projektanci przyhamowali z pomysłem podzielonej szyby i okrągłych reflektorów, ale kierunkowskazy LED, choć umieszczone nisko na przednim zderzaku, nawiązują do oryginalnego modelu.

Zabieg retro jest tylko powierzchowny. I.D. Buzz porusza się na dłuższej wersji modułowej platformy MEB, znanej w ramach pierwszego konceptu I.D., i jest zasilany przez parę elektrycznych silników, które zapewniają moc 369 koni mechanicznych na wszystkie cztery koła. Duży, 111-kWh akumulator bezpośrednio zintegrowany z obudową, ma na celu przeniesienie niepokoju przestrzeni do przeszłości, oferując do 270 mil zakresu. Naładowanie do 80% jest dostępne w zaledwie pół godziny przy użyciu szybkiej ładowarki.

Podczas gdy inspirowany Beetle bus rozpędzał się do 60 „w końcu”, I.D.  Buzz wykonuje skoksprintu w ciągu pięciu sekund z łatwością. Jego prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 99 mph. Firma oparta na Wolfsburg wyjaśnia, że byłoby stosunkowo prosto stworzyć bardziej podstawową wersję zasilaną przez mniejszy, 83-kWh akumulator i z jednym, 268-konnym silnikiem z tyłu.

I.D. został zaprojektowany z myślą o jeździe autonomicznej. Kierownica chowa się pod deską po proste naciśnięciu okrągłego logo VW, a kierowca staje się pasażerem, jako że zadanie prowadzenia pojazdu jest przekaz ane do skanerów laserowych, czujników ultradźwiękowych, radarów i kamer obserwujących, co się dzieje na drodze. Drążąc temat, I.D. Tryb Pilot umożliwia również ciepłe oświetlenie otoczenia i relaks, zachęcający użytkowników, by usiąść i cieszyć się jazdą.

Wnętrze oferuje miejsce dla maksymalnie ośmiu pasażerów, rozłożonych na trzy rzędy siedzeń. Poręcze zintegrowane z drewnianą podłogą i sprytna, wielofunkcyjna konsola środkowa, pozwalają użytkownikom konfigurować wnętrze w różny sposób. Na przykład, I.D. Buzz może przewozić ośmiu dorosłych, czworo z konsolą skonfigurowaną jako stół lub dwóch pasażerów i ponad 260 stóp sześciennych ładunku. Fotele przednie obracają się o 180 stopni, kiedy I.D. Tryb Pilot jest zaangażowany do tworzenia przestronnej, salonowej atmosfery.

Volkswagen I.D. Buzz jest tylko koncepcją pisaną. Jednak wcześniejsze doniesienia twierdzą, że współczesny Bus zainspirowany Buzzem mógłby dołączyć do składu firmy w 2021 roku, około roku po wylądowaniu wersji produkcyjnej oryginalnego konceptu I.D. w salonach.

Źródło: digitaltrends.com