Na serwisach crowdfundingowych prowadzi się całą masę zbiórek. Znajdziemy tam nowe pomysły na gry planszowe, ciekawe gadżety usprawniające życie czy od niedawna również projekty… zabawek erotycznych.

Przyznam szczerze, że jestem mocno zaskoczony i pierwszy raz widzę, żeby ktoś reklamował wibrator jako produkt mający dokonać rewolucji. Anna Maresova, projektantka pochodząca z Pragi chce pokazać na przykładzie Whoop.De.Doo, że można konstruować zabawki erotyczne wysokiej jakości. Sprzęt ten łączy ze sobą prosty wygląd, schludny design, który konsultowano z masą seksuologów czy ginekologów, oraz… bardzo wysoką funkcjonalność, jakkolwiek to brzmi. WDD tworzony jest z silikonu medycznego, który zapewnia mu sporą elastyczność. W środku obudowy tkwią trzy silniczki wibracyjne, których moc wibracji można kontrolować.

O dziwo, zabawka pani Anny Maresovej przyjęta została z naprawdę gorącym uznaniem, wiele kobiet na świecie już teraz jest zadowolonych z oferowanego przez Czeszkę produktu. Twierdzą one, że dzięki Whoop.De.Doo zabawki erotyczne przestaną być tematem tabu. Widać to zresztą po dotacjach. Na dzień dzisiejszy zebrano 15 000 $, celem jest 100 000$. Co ciekawe, próg piętnastu tysięcy dolarów przebito w 13 dni.

Ciężko nie przyznać, że jest to bardzo specyficzna kampania crowdfundingowa i trudno mi patrzeć na nią jakoś specjalnie poważnie. Być może za kilka lat wibrator stanie się towarem ekskluzywnym, w końcu za pełen zestaw z kilkoma dodatkami pani Anna żąda 230 $. Wynika to z faktu, że wszystkie części tworzone są w Czechach. Czy Whoop.De.Doo stanie się iPhonem wśród zabawek erotycznych? Pożyjemy, zobaczymy.

[źródło i zdjęcie: indiegogo.com]