Apple ogłosiło właśnie wyniki sprzedaży swojego pierwszego urządzenia z kategorii „elektroniki ubieralnej”. Wyniki dotyczą zakończonego dwa miesiące temu drugiego kwartału 2015 roku i wyglądają dla Apple nadzwyczaj dobrze. Przynajmniej na tle konkurencji, bo liczby bezwzględne już tak nie rzucają na kolana.

Apple Watch był najlepiej sprzedającym się inteligentnym zegarkiem na świecie w omawianym kwartale. Produkt firmy z Cupertino zgarnął aż dwie trzecie całego globalnego rynku smartwatchy. Choć konkurencja wystartowała tym razem znacznie wcześniej niż Apple i sam Apple Watch ganiony jest za krótki czas pracy na jednym ładowaniu, to Amerykanie od razu po premierze zdominowali rynek.

Zegarek od Apple nie tylko podbił rynek smartwatch’y, ale pozwolił również swojemu producentowi na zajęcia drugiego miejsca na świecie w produkcji elektroniki ubieralnej w ogóle. Pierwsze miejsce, z 24,3% udziałem zajął Fitbit, drugie miejsce Apple wywalczyło wynikiem 19,9%, natomiast trzecie przypadło cieszącej się udziałem w rynku na poziomie 17,1% firmie Xiaomi. Co ważne, zarówno Xiaomi jak i Fitbit, sprzedają głównie tańsze od zegarków inteligentne opaski. W pierwszej piątce sprzedawców elektroniki ubieralnej znalazły się jeszcze firmy Garmin (4,1% rynku) oraz Samsung (3,1%).

W tej beczce miodu jest jednak i łyżka dziegciu. Apple łatwo było zdominować rynek inteligentnych zegarków, ponieważ firma dysponuje wielką rzeszą wiernych fanów, którzy kupią wszystko co ma na sobie słynne logo z jabłuszkiem, zaś popyt jest po prostu… mały. Wspomniane dwie trzecie całego rynku smartwatch’y udało się Amerykanom osiągnąć sprzedając „zaledwie” 3,6 miliona urządzeń. Jest to wynik śmiesznie niski w porównaniu z 47,5 miliona sprzedanych w tym czasie iPhone’ów. Co więcej, nieoficjalne informacje informacje mówią, że większość zegarków Apple sprzedało zaraz po premierze i od tego czasu sprzedaż gadżetu drastycznie spadła.

[źródło i grafika: digitaltrends.com]

promocja