Na tegorocznej edycji BlizzConu zapowiedziano kolejny, siódmy już dodatek do World of Warcraft oraz specjalny powrót do korzeni w postaci klasycznych serwerów. Król MMORPG otrzyma dosłownie nowe życie.

Dopiero po kilku latach Blizzard uległ prośbą swoich fanów, ale teraz każdy może potwierdzić, że warto było czekać. Wraz z dodatkiem Battle for Azeroth gracze dosłownie przeniosą się w przeszłość, kiedy to rozgorzał konflikt pomiędzy Przymierzem i Hordą. Tym razem każda z frakcji będzie przygotowywać się do wielkiej wojny na dwóch kontynentach (Zalandar i Kul Tiras). Wszystkie lokacje zostaną oczywiście zapełnione ogromem zadań, podziemi, rajdów oraz całkowicie nowych przeciwników. Gracze otrzymają po raz kolejny powód do spędzenia kilku nieprzespanych nocy, ponieważ maksymalny poziom wzrośnie z 110 do 120.

Ponadto do króla gier MMORPG zawita sześć w pełni grywalnych ras i dwa tryby zabawy. Jeden z nich będzie polegał na eksplorowaniu mapy i walce z losowymi zagrożeniami w trzyosobowych grupach, a drugi będzie swoistą ”walką o wzgórze” podczas którego dwudziestoosobowe drużyny będą walczyć o kontrolę nad strategicznymi dla ich frakcji miejscami. Jeśli idzie o premierę, to muszę Was zasmucić, ponieważ jej data nie została ujawniona. Pocieszenie można znaleźć w informacji, że z pewnością będzie to rok 2018.

Nowy dodatek to jednak nie wszystko. Blizzard zapowiedział również World of Warcraft Classic z dedykowanymi serwerami. Będzie to wersja gry przywracająca model zabawy z czasów, kiedy prędkość Internetu była mierzona w kilobitach na sekundę. Niestety więcej szczegółów nie zostało ujawnionych, ale możecie być pewni, że na premierę poczekamy jeszcze kilka miesięcy. Polecam rzucić okiem na powyższe filmiki, ponieważ ich poziom oraz styl wykonania jest — jak zawsze — oszałamiający.

Źródło: polygon.com