Gry traktujące o rajdach samochodowych swego czasu stanowiły o sile całego gatunku. Kilkanaście lat temu to tytułu takie jak Colin Mcrae Rally dawały najwięcej frajdy, oferowały wspaniałe emocje i napędzający adrenalinę model jazdy. Dziś jednak sytuacja na rynku mocno się zmieniła i gry rajdowe nie budzą aż takiego entuzjazmu. Deweloper Kylotonn, próbuje ten stan rzeczy zmienić i od kilku lat ulepsza swój tytuł, wyposażony w oficjalną licencję WRC. Szósta już odsłona reklamowana jest wieloma zmianami na lepsze. Miałem okazję jeszcze przed premierą sprawdzić, jak prezentują się w praktyce.

Wspomniana licencja obejmuje wszystko, co łączy się z rajdami – nazwy, samochody, sylwetki kierowców, a przede wszystkim trasy, na których  odbywają się wyścigi wszystkich klas rajdówek -WRC, WRC 2 i Junior WRC. Mogliśmy się pobawić w dwóch miejscówkach, w tym tej najbardziej nas interesującej – w Polsce, oraz Katalonii.

wrc2

Rajd Polski odbywa się na Mazurach i gra świetnie oddaje klimat naszego przyrodniczego cudu – gęste lasy, łąki, wąskie wyboiste trasy i podmokłe trasy.  Odbywające się tam wyścigi to bardzo dobry start – model jazdy jest wymagający, gdzieś na granicy symulacji, więc próby wciskania gazu do dechy i pokonywania zakrętów kontrolowanymi wślizgami kończą się zazwyczaj natychmiastowym wypadnięciem z trasy, lub w realiach krajowego rajdu – solidnym dzwonem. Nie jest lekko, ale nie jest też tak, że nie widać światła w tunelu. Uważne słuchanie pilota, spokojniejsza jazda, obranie odpowiedniego dojazdu do zakrętów  szybko prowadzą do uzyskiwania coraz lepszych czasów przejazdów, a co za tym idzie gra nie zniechęca, ale motywuje do kolejnych prób.

W rajdzie Katalonii zaczynają się schody, ale też tak naprawdę prawdziwe mięso WRC 6. Wąska, kamienista trasa nad groźnym klifem i ostre zakręty zobowiązują do prawdziwej koncentracji i zbliżenia się do krawędzi fotela. Gra zaczyna w tym miejscu pokazywać zęby, a gdy już opanuje się chociaż trochę model jazdy, pojawiają się spore pokłady miodu. Idealne wyjście z zakrętu i krótka prosta na szutrze, ryk silnika potężnego silnika rajdowego samochodu, a do tego całkiem nieźle oddane uczucie pędu to moment, w którym można poczuć, że WRC 6 niewątpliwie ma sporo zalet.

Na pewno nie jest to gra idealna, nawiązująca walką choćby z Dirtem. Grafika pozostawia trochę do życzenia, samochody często po wypadnięciu z  trasy w mgnieniu oka resetują się na drodze, ale nie sposób nie docenić kilku rzeczy. Uwagę zwraca mnogość tras i miejscówek, pełna licencja to oczywista zaleta dla fanów rajdów, ale moją uwagę zwrócił przede wszystkim fakt, że gra oferuje możliwość rywalizacji na podzielonym ekranie. Kiedyś to standard, ale ostatnimi czasy coraz mniej wyścigów oferuje taki tryb. Nie sposób nie docenić, że w WRC 6 taka możliwość istnieje, co zawsze dodaje kilka oczek do grywalności.

wrc1

Jaką grą właściwie jest WRC 6 okaże się tak naprawdę po premierze. Do sprawdzenia są pozostałe trasy, tryby zabawy, online. Jest szansa, że będzie to tytuł nie tylko dla zatwardziałych fanów, jest potencjał, ale z drugiej strony o pewnym hicie mówić na pewno nie można.

promocja