Zdronowani: Drony obecnie są coraz częściej wykorzystywane, a ich produkcja to już prawie nowa dziedzina przemysłu. Firmy, które je tworzą, stosują najnowsze i najbardziej innowacyjne technologie. Jednym z takich przedsiębiorstw jest Pigeon Vision.  To rodzinna firma specjalizująca się w produkcji dronów na zamówienie i fotografii lotniczej. To jeden z liderów w tym biznesie, który ma dostęp nie tylko do innowacyjnych technologii, ale na liście jego klientów są celebryci i znane nazwiska. A teraz za kulisy funkcjonowania Pigeon Vision trafiły kamery telewizyjne.

Zobaczymy, jak eksperci firmy radzą sobie z różnymi, często bardzo skomplikowanymi, projektami. Prześledzimy proces konstrukcji drona przekazującego dane dotyczące wiatrów i zmian pogodowych bezpośrednio na pokład żaglówki biorącej udział w regatach. Weźmiemy też udział w filmowaniu sceny superszybkiego pościgu, co pomoże w produkcji wodoodpornego drona służącego do identyfikacji i śledzenia rekinów.

Dani Vierra – bohaterka serialu Zdronowani

Fred Paik – współproducent wykonawczy

Wywiad z 7 lutego 2017

 

  1. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z dronami? Skąd pomysł na to, aby przekształcić ją w program telewizyjny?

Dani Vierra: Moja przygoda z dronami rozpoczęła się kilka lat temu. Od dziecka lubiłam gry video i tym podobne zajęcia. Koncepcja poruszania się w przestrzeni za pomocą joysticka była mi więc bardzo dobrze znana. Odkryłam drony, kiedy były jeszcze zupełnie nową, wschodzącą technologią. Studiowałam inżynierię mechaniczną, więc to moja pasja – nie tylko sposób na spędzanie czasu. Zaczęłam interesować się dronami i byłam pod coraz większym wrażeniem. Tyle możemy dzięki nim zrobić! Im bardziej wnikałam w temat, tym bardziej mnie pochłaniał. Uwielbiam aktywnie spędzać czas – wędrówki, off-road. Drony stały się kolejnym sposobem na dzielenie się moimi doświadczeniami z rodziną i przyjaciółmi.

Z czasem zaczęłam myśleć, że mogłabym zajmować się filmowaniem za pomocą dronów zawodowo. Spotkałam Ryana – właściciela Pigeon Vision, który powiedział: „To jest właśnie to, co robimy! Jesteś inżynierem, masz doświadczenie w pilotowaniu dronów… Może chcesz to robić z nami?” Dla mnie to wymarzona praca – po prostu idealna! Byłam pod wrażeniem. Droga, która doprowadziła mnie do Pigeon Vision, to cała seria dziwnych wydarzeń, ale sama tematyka interesowała mnie od zawsze.

  1. Część widzów ma z pewnością jakieś własne doświadczenia z dronami, albo wyobrażenia na ich temat. Zdronowani mają ich inspirować do sięgania po więcej? Czy Ciebie zainspirowali?

Dani Vierra: Nie wiem czy dosłowną intencją programu jest inspirowanie widzów do pilotowania dronów. Moją z pewnością jest dzielenie się z ludźmi tym co robię, bo to naprawdę wyjątkowa rzecz – wyjątkowa technologia. Chcę, żeby ludzie oglądając program, pozytywnie odbierali drony, żeby myśleli: chcę mieć drona, chcę zobaczyć świat, w którym żyję, z innej perspektywy. Ja to właśnie robię – oglądam otaczającą nas rzeczywistość z zupełnie innej strony. To bardzo pouczające doświadczenie. Czyni świat jeszcze bardziej ekscytującym, wzmaga naszą ciekawość. Chciałabym inspirować ludzi do skorzystania z tej możliwości, do odkrycia świata wokół nich. Wiele osób dopiero zdobywa wiedzę na temat dronów, dowiaduje się o ich możliwościach. Niektórzy nigdy wcześniej nie widzieli drona.

  1. Jak nauczyłaś się pilotować drony? Czy dużo ćwiczysz?

Dani Vierra: Tak, zdecydowanie. Staram się poświęcać na to każdą wolną chwilę – jeśli tylko nie pracuję nad innym projektem lub nie podróżuję z Pigeon Vision. Są programy symulacyjne, które możesz zainstalować na komputerze i ćwiczyć latanie. Warto też ćwiczyć nagrywając materiał na własne potrzeby. Zabieram ze sobą drona kiedy wychodzę z psem, jadę na camping, na ryby, na off-road. Tak, żeby latać każdego dnia. Staram się cały czas być na bieżąco. Technologia ewoluuje, więc trzeba być gotowym na zmiany – być o krok przed nimi.

  1. Jakie miejsce jest Twoim ulubionym, jeśli chodzi o pilotowanie drona?

Dani Vierra: Za każdym razem gdy steruję dronem czuję, że to kocham. Każdy lot to nowe doświadczenie. Każdy lot jest inny. Przypływ adrenaliny czuje się za każdym razem. Nie ma różnicy czy jesteś akurat nad ośnieżonymi górami, na pustyni czy na tropikalnej wyspie. Nawet jeśli latało się tam już setki razy. To dosłownie niemożliwe, żeby wybrać ulubione miejsce. Za każdym razem gdy w jakimś jesteś, to ono jest Twoim ulubionym.

  1. Na stronie Pigeon Vision są opisy tego, do czego potencjalnie mogą być wykorzystywane drony. Doświadczyłaś tego wszystkiego? Docieranie do niedostępnych miejsc, identyfikacja podejrzanych, odnajdywanie zagubionych… Czy to tylko potencjalne wykorzystania?

Dani Vierra: Niektórych z wymienionych rzeczy doświadczyłam. W jednym z odcinków można było nas zobaczyć z ekipą poszukiwawczo-ratunkową. W innym drony były wykorzystywane do liczenia zwierząt – to ważna rzecz dla badaczy przyrody. Nie trzeba fizycznie oznaczać zwierząt jak dotychczas. Możemy latać nad nimi i obserwować je. Testowaliśmy też drona, który wykorzystywał specjalny algorytm do identyfikacji rekinów, albo takiego z kamerą termowizyjną, który za jej pomocą tworzył mapy ciepła. Było to związane z populacją dzików, która na Florydzie jest poza kontrolą.

Pigeon Vision nie zajmuje się tylko fotografią powietrzną. Jest wiele potencjalnych zastosowań, które odkrywamy. Prowadzimy własne badania i obserwacje, próbujemy przewidywać potrzeby i rozwijać produkty tak, aby sprostać oczekiwaniom klientów, stworzyć nową jakość. Testuję te możliwości, to moja praca – najlepsza jaką mogę sobie wyobrazić.

  1. To, co robicie w programie przy użyciu dronów jest niesamowite. Czy zaskoczyły Cię kiedyś możliwości tych urządzeń? Czy kusi Cię, aby przekraczać granice – starać się docierać wyżej, dalej, do bardziej niedostępnych miejsc?

Dani Vierra: Rzeczą, która bez wątpienia zrobiła na mnie ogromne wrażenie, była praca z ekipami poszukiwawczo-ratunkowymi i strażakami. Dzięki niej miałam okazję przekonać się, jak bardzo rozwinęły się możliwości dronów, jak mogą pomagać ludziom. Drony to dużo więcej niż filmy i zabawa – to przełomowa technologia, która pozwala zmieniać świat.

W warunkach ekstremalnych, kiedy jest zimno, bateria rozładowuje się wyjątkowo szybko. To ogranicza nie tylko czas lotu, ale wpływa też na wysokość, bo wraz z nią temperatura baterii spada. Dlatego opracowano technologię ocieplania baterii, która ma utrzymywać jej idealną temperaturę.

Przyglądamy się ograniczeniom związanym z temperaturą i wysokością, sprawdzamy jak wysoko możemy latać, jak daleko dotrzeć i co poprawić. Cieszy mnie to, bo oznacza, że ta technologia już się zadomowiła na dobre.

  1. W programie zabierasz widzów za kulisy funkcjonowania prawdziwego imperium dronów, jakim jest Pigeon Vision. Gdybyś miała opisać to, co jest najbardziej fascynujące w samej produkcji, to co by to było i dlaczego?

Dani Vierra: Trudne pytanie. Myślę, że praca nad każdym projektem to zupełnie nowe doświadczenie i to jest chyba dla mnie najbardziej fascynujące. Wywodzę się ze środowiska inżynierów i świat produkcji telewizyjnej nie jest mi do końca znany. Mam okazję pracować z ludźmi, którzy są w tej dziedzinie specjalistami dużego kalibru. Uczę się od nich i to jest fascynujące, bo o samej produkcji wcześniej niewiele wiedziałam. To nauka nowych rzeczy – moja ulubiona część tej pracy.

  1. Drony to dziś narzędzie, które niejednokrotnie ratuje życie. Czy możemy liczyć na to, że w przyszłości uda się dzięki ich wykorzystaniu zmniejszyć skalę wypadków, katastrof naturalnych i innych zjawisk tego typu?

Fred Paik: Z pewnością. Myślę, że już to obserwujemy. Ekipy poszukiwawczo-ratunkowe wykorzystują drony, docierając dzięki temu sprawniej do rannych w wodzie czy na wysokościach. Meteorolodzy stosują je jako pomoc w prognozowaniu pogody. Drony stają się więc również narzędziem, które pozwala poznać lepiej niektóre zjawiska naturalne oraz przewidywać i łagodzić ich skutki. To jest naprawdę imponujące.

  1. Większość osób nie wyobraża sobie dziś świata bez Internetu, albo nie pamięta jak wyglądało życie bez niego. Czy myślicie, że kiedyś podobnie będzie z dronami?

Dani Vierra: Oczywiście. Ja już teraz nie potrafię wyobrazić sobie świata bez dronów, bez latania. To ogromna część mojego życia. Myślę, że takich osób jest więcej. Choćby mój
50-letni wujek – lata dronami codziennie. Mówi: „Dani, muszę wysłać ci ten filmik, musisz to zobaczyć!” Myślę, że to już pewien stały element naszego życia, coś nieodwracalnego. Dotyczy nie tylko prywatnej sfery życia, hobby.

Fred Paik: Zgadzam się. Drony zrewolucjonizowały branżę ratowniczą, badania środowiska, mapowanie terenu i wiele innych dziedzin życia. Ta technologia już z nami zostanie – będzie ewoluować, zmieniać się i adaptować do nowych wyzwań, ale na pewno nie zniknie.

  1. Jaki może być kolejny krok w przemyśle dronowym? Kolejny obszar ich wykorzystania?

Fred Paik: Na pewno jest wiele obszarów, które warto rozwijać. Są to z pewnością: pomoc w pracach ekip poszukiwawczo-ratunkowych, obserwacje dzikich zwierząt, ale również te bardziej hobbystyczne, jak wyścigi dronów czy loty typu freestyle. Myślę, że trzeba uważnie obserwować, jak te obszary ewoluują, żeby móc przewidzieć kolejne kierunki rozwoju.

  1. Drony bywają również odbierane negatywnie – wykorzystuje się je np. do szpiegowania. Spotykacie się czasem z negatywnymi reakcjami na temat tego, co robicie?

Dani Vierra: Zdarzało się to, zwłaszcza na początku, ale takie reakcje są już coraz rzadsze. Był czas, kiedy drony miały negatywną prasę. Mówiło się o potencjalnym zagrożeniu wypadkami z ich udziałem. Staramy się udowadniać, że to dobra technologia i taki też przekaz coraz częściej pojawia się w mediach.

Fred Paik: Ludzie zawsze znajdą jakieś negatywne aspekty. Mają wrodzone uprzedzenia do nowości, nie zawsze są na nie gotowi. Trzeba pokazywać pozytywną stronę… Oczywiście niebezpieczeństwo istnieje, nie oszukujmy się. Ludzie będą wykorzystywać technologię do złych celów, ale każdą: samochody, komputery, telefony – nie tylko drony.

  1. Czy drony osiągną kiedyś popularność porównywalną z GoPro, albo klasyczną fotografią?

Fred Paik: Z pewnością. Drony są już bardzo szeroko wykorzystywane na rynku komercyjnym. Potężne studia filmowe zlecają zdjęcia do swoich produkcji pilotom dronów – zamiast wykorzystywać do tego helikoptery. Drony można również użyć do kręcenia scen akcji – zamiast kamery montowanej np. na samochodzie. Drony stały się nowym standardem. Myślę, że ich wnikanie w rynek komercyjny będzie postępowało bardzo szybko. Ludzie lubią takie rzeczy, to nowa jakość. Drony wykorzystuje się już szeroko profesjonalnie, a w ciągu najbliższych 5 lat wkroczą szerzej w sferę hobbystyczną.

  1. Świetnie czujesz się na wodzie, na maszcie statku, na flyboardzie…. I winnych niecodziennych sytuacjach. Czy spotkało Cię na planie coś, co przysporzyło Ci trudności?

Dani Vierra: W odcinku kręconym w Vancouver musiałam jeździć na snowboardzie. Okazało się, że to zupełnie nie dla mnie! To strasznie trudne!

  1. A co było największym wyzwaniem podczas kręcenia programu?

Dani Vierra: Myślę, że to było w Kanadzie, podczas przygody z gondolą, która wznosi się wysoko ponad poziom morza. Napotkaliśmy szalone zmiany pogody. Było mnóstwo wiatru, uderzyła w nas ściana deszczu. Drony, których wtedy używaliśmy musiały być wodoodporne i na tyle mocne, aby wytrzymać wiatr. To było naprawdę mocne przeżycie. Wszystkie warunki zewnętrzne jakby sprzysięgły się przeciwko nam. To było ciężkie i stresujące, ale udało się.

  1. W jednym z odcinków pływasz z rekinami, w innym pracujesz z ludźmi i to, co oni robią też jest niesamowite – parkour. Jak przygotowujesz się do kręcenia takich odcinków – jak lecieć dronem, pod jakim kątem? Czy musisz wcześniej ćwiczyć? Czy jest to raczej intuicyjne działanie?

Dani Vierra: W epizodzie Parkour Passion chciałam się skupić na pokazaniu wyjątkowych umiejętności tych ludzi, tego jak niesamowite jest to, co robią. Kiedy pracowaliśmy nad tym odcinkiem, mieliśmy wcześniej krótką demonstrację tego, co będą robili w parku. Wtedy zdecydowaliśmy się to nagrać jak scenę pościgu. Wiedziałam mniej więcej co będą robić i włączyłam w to drona. To był freestyle’owy lot – gonitwa za czymś, co w każdej chwili może zmienić kierunek. Z pewnością komputerowe symulacje mi w tym pomogły. To trzeba było przetrenować, przyzwyczaić się. To coś innego niż kręcenie statycznego obrazu.

Fred Paik: Miejsce, gdzie był kręcony ten odcinek to stare zoo, które znajduje się w parku – to dodało z pewnością uroku całości. Zawodnicy byli jednymi z najlepszych na świecie. Wszystko razem sprawiło, że ten odcinek jest naprawdę dobry.

  1. Jaka była Twoja najciekawsza przygoda podczas pracy nad programem?

Dani Vierra: Najbardziej ekscytującą rzeczą było chyba karmienie rekina. Nigdy wcześniej tego nie robiłam! Uwielbiam nurkować, lubię ryzyko, ale to zadanie było szczególnym wyzwaniem. Myślę, że to była najbardziej szalona rzecz jaką robiłam podczas nagrań.

 

  1. Gdybyś mogła spełnić dowolne marzenie z wykorzystaniem drona … co by to było?

Dani Vierra: Dostawa przesyłek z Amazona tego samego dnia! Nie cierpię czekać na swoje paczki. Super byłoby zamówić coś i odebrać kilka godzin później… dostarczone przez drona! To byłaby najfajniejsza rzecz na świecie. Ale jestem nudna, to jedyne marzenie jakie mam!

Źródło: Materiały prasowe