WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Publicystyka

3# Growinki – Co nowego w świecie gier?

Macie dość tech nowinek? Znudziły się Wam odkrycia naukowe i chcielibyście zaczerpnąć nieco świeżych informacja ze świata elektronicznej rozrywki? Służę pomocą w kolejnej odsłonie serii „Growinki”, która zbiera wszystkie najciekawsze wiadomości z całego tygodnia przygotowane specjalnie dla prawdziwych graczy.

 

Final Fantasy XV nie będzie wcale takie piękne?


SquareEnix chwali się nowy silnikiem, który sprawia, że oświetlenie w grach jest niemal tak dokładnie odwzorowane, jak w realnym świecie. Nazwano go Yebis 2. Silicon Studios stworzyło tę technologią i została ona wykorzystana w zwiastunie Final Fantasy XV na E3 2013. Później jednak Masaki Kawase – architekt silnika, wyjawił, iż nigdy nie było żadnego potwierdzenia, że Yebis 2 zostanie zaimplementowany do końcowego produktu. Czyżby technologia nie radziła sobie zbyt dobrze na nowych konsolach i XV wyląduje w ich czytnikach z ubogim oświetleniem?

Nawet jeżeli sobie nie radzi, to i tak pozostaje pytanie, czy Final Fantasy XV pojawi się na rynku gier w jakiejkolwiek formie. Podczas ostatniego E3 dowiedzieliśmy się, że z Final Fantasy XVIII Versus zrobiło się XV. Na odczepnego otrzymaliśmy krótki zwiastun połączany z gameplaym, który znajduje się wyżej. Od tego momentu, aż do dziś, słuch o grze ponownie zaginął. Poniżej prezentacja silnika Yebis 2.

15 minut rozgrywki ze Sniper Elite 3


I to nie byle jakie 15 minut, ponieważ gra demonstrowana jest na konsoli Sony. Może nie jest to oprawa graficzna do jakiej przygotowują nas twórcy Uncharted 4 lub Hideo Kojima ze swoim Metal Gear Solid V, ale efekty x-ray wynagradzają drobne niedociągnięcia. Otoczenia to już jednak inna bajka i zastosowano tam parę tricków, które sprawiają, że efekt wgniata w ziemię. Zobaczcie sami.

Metal Gear Solid V w akcji


Jak już nawiązałem do MGS V, to wypadałoby pociągnąć trochę temat. Przed Wami demo, które zostało zaprezentowane podczas trwania targów E3. Teraz jednak mamy okazję zobaczyć je w pełnej okazałości i świetnej jakości! Dodatkowo podczas rozgrywki narrator streści wszystko, co dzieje się na ekranie. Macie teraz idealny kontrast do Sniper Elite 3, który przy dziele Kojimy wypada raczej blado pod względem rekonesansu, liniowości, a nawet terenu. Grafika to nie wszystko powiadają i mają sporo racji, ale MGS V jest również niesamowicie grywalnym tytułem. Gra idealna? Nie. Weterani serii będą zniesmaczeni zmianą głosu głównego bohatera, postać Snake’a straciła swoją duszę.

Vita żyje! jeszcze…


Sony przerobiło swojego flagowego handhelda na zwykłe akcesorium do PS4. Smutne to, ponieważ konsola posiada parę świetnych tytułów, takich jak między innymi Gravity Rush i Tearaway. Niestety od dłuższego czasu nie usłyszeliśmy o żadnym ekskluzywnym tytule, który postawiłby Vitę na nogi. Konsola zostaje obsypywana portami i reklamowana głownie, jako urządzenie do remote play na PlayStation 4. Japończycy przygotowali nam zwiastun Freedom Wars, który przypomina, że konsola nie została jeszcze w pełni zapomniana. Grę stworzono w klasycznej koncepcji. Mała grupka graczy walczy z gigantycznym potworem. Nic nowego powiecie… Może i tak, ale zawsze miło zobaczyć nowe produkcje na PlaySation Vita. 

Symulator Kozy w świecie rzeczywistym


Tytuł to lekki paradoks, ale powyższe nagranie wszystko rozjaśni. Pamiętacie jeszcze popularny swego czasu Symulator Kozy? Można było biegać tym zwierzątkiem po całym mieście i robić różne dziwne rzeczy narażając się na pewną śmierć. Największą frajdę jednak sprawiał silnik odpowiedzialny za fizykę, ponieważ z kózką działy się różne dziwactwa. Uderzona przez nadjeżdżający samochód mogła wylecieć w powietrze na kilkaset dobrych metrów. Na YouTubie pojawił się film, który przeniósł akcję z Symulatora Kozy, do świata rzeczywistego. Brak mi słów, to trzeba zobaczyć.

Himalaje nigdy nie wyglądały jak… piekło!


Inaczej opisać się tego nie da. Akcja Far Cry 4 rozgrywa się w sercu himalajów i malownicze krajobrazy zapierają dech w piersiach. Niestety iluzja raju szybko przeradza się w piekło, kiedy główny bohater gry zaczyna siać rozróbę. Mechanika rozgrywki bardzo mocno przypomina tą z Far Cry 3, ale nie jest to wada, ponieważ dostajemy mnóstwo nowości. Far Cry jeszcze się nie przejadł, co sprawia, iż zainteresowanie jest ogromne. Jeżeli Ubisoft zastosuje tutaj model znany z serii Assassin’s Creed, to możemy mieć problem. Nie ma co jednak krakać. 10-cio minutowy gameplay rozwiał nieco moje obawy i z chęcią sprawdzę tą produkcję na moje zaufanej konsoli od Sony.