Gry przeglądarkowe to lekarstwo na nudę na praktycznie każdej lekcji informatyki. Niestety, te wkrótce mogą zniknąć razem z kolejnymi aktualizacjami popularnych przeglądarek internetowych. Flash powoli znika z sieci, teraz przyszła pora na Unity Engine, na bazie którego działa sporo tytułów webowych – twórcy przeglądarek nie chcą kontynuować supportu dla tej technologii. Taka sytuacja nie podoba się Unity, toteż firma zamierza coś z tym zrobić.

Znaki apokalipsy dla gier przeglądarkowych pojawiły się w momencie, gdy Google wprowadziło aktualizację dla Chrome’a, która pozbawiło wyszukiwarkę obsługi pluginu NPAPI. To na nim właśnie bazuje internetowa wersja silnika Unity i jak nietrudno się domyślić od teraz uruchomienie gry opartej o ten engine będzie czymś wręcz niemożliwym. Sytuacja ta nie dotyczy jedynie produktu Google, bowiem Mozilla również ostatnimi czasy strasznie zaniedbuje swoje wsparcie dla wszelakich wtyczek, zaś stosunkowo młody Edge od Microsoftu nie obsługuje ich wcale. Poza tym flash przestaje być wspierany przez jakichkolwiek developerów, a dzisiejszych czasach wszystko idzie w stronę WebGL (to zapewnia programistom dostęp do trójwymiarowego API w przeglądarkach).

Żeby pograć w jakiekolwiek tytuły oparte o Unity Engine na przeglądarce, po prostu jej nie aktualizujcie. Ludzie odpowiedzialni za Unity już pracują nad możliwością obejścia tego problemu, ale wiadomo – to jeszcze potrwa przez jakiś czas. To chyba jedyna firma, której jeszcze zależy na tym, żeby rynek produkcji webowych mógł się rozwijać. Potwierdził to zresztą bloger firmy – Jonas Echterhoff w ostatnim wpisie. W tych małych produkcjach jest wbrew pozorom często pełno głębi, a jeśli jej nie ma, to świetnie zabijają czas podczas chociażby nudnej pracy w biurze. Warto o nie powalczyć, co zresztą Unity jako firma dostrzega. Oby ich działania zakończyły się powodzeniem.

[źródło: blogs.unity3d.com; grafika: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej