Jeszcze niedawno nasza definicja „miejsca, gdzie może istnieć życie” była bardzo surowa i przewidywała spełnienie konkretnych warunków, w których według nas mogą rodzić się pierwsze mikroorganizmy. Uwierzyć w to, że przez lata w tej kwestii nic się nie zmieni mógł jedynie ten, komu się wydaje, że wiemy wiele o otaczającym nas świecie (bo nie wiemy, choć sporo się w tej kwestii stale zmienia). Z tego powodu reszta nie powinna być zaskoczona faktem, że kilka dni temu okazało się, że w największym na Ziemi naturalnym jeziorze asfaltowym, które znajduje się na wyspie Trynidad żyją sobie mikroby w absolutnie maciupkich ilościach wody. Mówiąc maciupkich mam na myśli jedną piętnastą zwyczajnej jej kropli. To, oraz fakt, że przeżyły one w tak toksycznym środowisku jakim niewątpliwie jest Jezioro Asfaltowe wprowadza nieco więcej możliwości przy spekulowaniu, gdzie w Układzie Słonecznym mogłyby się znaleźć podobne (albo i, co tam, jeszcze bardziej rozwinięte) stworzenia.


 1. Tytan

tytan

Informacje, które naukowcy odkryli przy okazji badania wspomnianego wyżej zbiornika w Trynidadzie są bardzo ekscytujące, kiedy zestawi się je z naszą dotychczasową wiedzą na temat Tytana – największego księżyca Saturna. Ten bowiem przypomina Ziemię bodaj najbardziej ze wszystkich ciał niebieskich w Układzie Słonecznym, ale zamiast wody występują na nim ogromne jeziora węglowodorowe. Wiemy już, że nawet w tak trudnych warunkach mogą zachować się kropelki wody, pomieszane z amoniakiem, a że życie potrafi przetrwać nawet w tak ekstremalnych warunkach, zdajemy sobie sprawę doskonale.

2. Mars

mars

Jakkolwiek nie próbowaliśmy sobie przez wiele dekad wyobrażać obecności na Marsie istot z długimi, jajowatymi głowami i ogromnymi, czarnymi oczami, mówiących we własnym, dziwnym języku, tak rzeczywistość jest (o ile nic nam nie umknęło, ciężko jednak przegapić całą cywilizację) znacznie bardziej oddalona od tej science-fiction wizji: sąsiadów na Czerwonej Planecie nie znajdziemy. Oczywiście, jeżeli mamy na myśli sąsiadów, którzy mogą wpaść do nas w mniej lub bardziej towarzyskich celach, nawiązywać z nami stosunki dyplomatyczne lub w mniej pozytywnych scenariuszach – wypowiedzieć wojnę. Czegoś takiego ze strony czwartej planety Układu Słonecznego nie uświadczymy, nie znaczy to jednak, że życie w przeogromnym rozumieniu tego słowa nie może tam występować. Istnienie w okolicach biegunowych Marsa polarnych czap, czyli obszarów pokrytych lodem wraz z wiedzą, jaką gwarantuje nam Curiosity, daje jakąś nadzieję na to, że przynajmniej w przeszłości (mówimy tutaj o „miliardach lat temu”), kiedy ta planeta była znacznie bardziej wilgotna i ciepła, istniało tam życie.

3. Europa

europa

„Zaraz obok” Marsa znajduje się Jowisz z ponad sześćdziesięcioma księżycami, ale dla nas szczególnie liczy się jeden z nich, nazwany Europa. Uważa się, że to właśnie w nim, ukryty pod grupą skorupą lodową, jest ogromny ocean ciekłej wody. Badania nad życiem mikrobiologicznym w ekstremalnie nieprzyjaznych środowiskach wodnych na Ziemi wskazują niemal jednoznacznie na to, że gdyby wyruszyć z misją na Europę (a takie plany już zaczynają rozkwitać w siedzibie NASY, ponoć ma dojść do ich zrealizowania przed rokiem 2025) i zbadać to, co kryje się w europejskiej wodzie – prawdopodobnie odnaleźlibyśmy tam byt (w jakiejś formie).

4. Enceladus

enceladus

Z Enceladusem, czyli satelitą Saturna, jest sprawa niemalże identyczna, co z Europą – on też chowa w sobie duży, mroźny ocean; ba, ma nawet lodowy wulkan. Jest jednak wyraźnie mniejszy niż poprzednicy i wciąż wiemy o nim stosunkowo mało, nadzieję dają jednak naukowcy, którzy mówią, że są w stanie zbadać jego zbiornik wodny bez konieczności lądowania na powierzchni, wystarczy im bowiem przelecieć nad gejzerami, których na powierzchni Enceladusa jest bardzo dużo. Te wyrzucają cząsteczki lodu na bardzo dużą wysokość, ale w niewielkich rozmiarach (mówi się o grubości ludzkiego włosa), co stworzyłoby idealną okazję do badań dla przyszłych statków kosmicznych.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej