Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Na to pytanie w zasadzie nie ma odpowiedzi. Procesy, odpowiedzialne za powstanie życia, takiego jakie znamy, wciąż pozostaje poza granicami ludzkiego poznania. Z drugiej strony, czy twierdzenie, że nie miały one miejsca na jakiejkolwiek innej z miliardów planet naszej galaktyki, nie zakrawa przypadkiem o arogancję? W tym miejscu warto wspomnieć o paradoksie Fermiego – jeśli obcy istnieją, dlaczego wciąż nie znaleźliśmy dowodów na ich istnienie?

Astronomowie z Cornell University stworzyli szacunki, kiedy możemy oczekiwać kontaktu od pozaziemskich cywilizacji. Według ich obliczeń, jest to nierealne… jeszcze przez co najmniej 1500 lat.

Student Evan Solomonides, wraz z profesorem astronomii, Yervantem Terzianem „zrekonstruował” Paradox Fermiego i połączył go z założeniem przeciętności – sugerującym, że Ziemia wcale nie jest wyjątkowa.  Rezultat? Wyżej wymienione, stanowiące lekki zawód, 1500 lat. Jak twierdzi Solomonides, problemem jest to, że Wszechświat jest olbrzymi.

Jednym z czynników, który został wzięty pod uwagę, jest fakt, że nasze sygnały radiowe rozchodzą się bardzo powoli. No dobrze, niemal z prędkością światła – czyli największą możliwą prędkością – ale to oznacza, że można je na tym etapie wykryć jedynie w promieniu około 80 lat świetlnych od naszej planety. Oznacza to, że „doleciały” jedynie do około 8,531 gwiazd i 3555 przypominających Ziemię planet.

Wydawałoby się, że to dużo, ale ta liczba stanowi jedynie kroplę w „morzu” ciał niebieskich. Droga Mleczna zawiera około 200 miliardów gwiazd i – prawdopodobnie – również miliardu podobnych do Ziemi planet. Na tym właśnie polega wyżej wspomniane założenie przeciętności.

Na jego podstawie – biorąc również pod uwagę wnioski wynikające z Paradoksu Fermiego – uczeni byli w stanie dojść do wniosku, że odpowiedź otrzymamy prawdopodobnie dopiero za około 3500 lat – wówczas, gdy nasze sygnały radiowe pokonają dystans rzędu ok. połowy średnicy Drogi Mlecznej. Oczywiście mowa o pewnym rozkładzie prawdopodobieństwa – wciąż istnieje możliwość, że informacja o odnalezieniu obcych zostanie opublikowana np. za godzinę, niemniej szanse na to są stosunkowo nikłe.

Dlatego właśnie, jak twierdzi Solomonides, nie możemy przestać „słuchać”.

Dobrym pomysłem byłoby również utrzymanie funkcjonującej cywilizacji technicznej przez te kilkanaście wieków. Istnieją szanse, że dajmy na to, zagłada na skutek wojny termojądrowej znacząco obniżyłaby nasze szanse na odkrycie obcej cywilizacji.

20100918

Zach Wiener, SMBC Comics

[źródło: gizmag.com grafika: Zach Wiener, SMBC Comics]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!