Wczoraj – w niedzielę 26 czerwca, roku 2016 – Kanał Panamski zaczął przyjmować statki mieszczące 14 tysięcy kontenerów. Pierwotna, dwunitkowa instalacja – która funkcjonuje od roku 1914 – była w stanie obsłużyć jedynie jednostki, których pojemność nie przekraczała 5 tysięcy kontenerów.

Prace nad trzecim zestawem śluz rozpoczęły się w 2007. W prace zaangażowanych było 40 tysięcy robotników, a koszt projektu wyniósł 5.4 miliarda dolarów. W przypadku pierwotnych dwóch nitek kanału 22 tysiące robotników straciło życie na skutek cholery, malarii i żółtej febry. Wykopanie kanału wśród gęstej dżungli 80 kilometrowego Przesmyku Panamskiego zajęło 44 lata.

Projekty tej skali wymagają lat, nim zostaną zaplanowane, zaaprobowane i ukończone. W tym czasie światowa ekonomia może ulec zmianie, ale porty i reszta infrastruktury wspierająca globalny handel nie może czekać, aż czasy zmienią się na lepsze. Porty na całym świecie również są przystosowywane do przyjmowania większych statków. Przykładowo, Miami straciło dużą część swojego statusu głównego portu w ostatnich latach – dlatego przeznaczyło 1.3 miliarda dolarów na ulepszenie tego typu infrastruktury, tak by mogła posłużyć statkom przenoszącym do 14 tysięcy kontenerów.

Trzeba przy tym rozważyć kilka istotnych czynników. Chińska ekonomia zwalnia, a popyt na towary zmalał, zważywszy że wiele krajów wciąż nie pozbierało się jeszcze po Wielkiej Recesji. Sam fakt, że większe statki mogą przepływać przez Kanał Panamski, nie oznacza że będzie to miało miejsce. Po prostu teraz istnieje taka możliwość. Dopóki popyt nie wzrośnie, ciężko będzie osiągnąć pełną wydajność. Co więcej, kontenerowce to nie jedyny rodzaj statków, który ma wykorzystywać większy kanał. Mowa tu choćby o gazowcach, które z czasem stały się zbyt duże, by wykorzystywać pierwotne nitki kanału.

Co więcej, 14 tysięcy kontenerów nie jest żadnym limitem dla rozwoju statków. Już teraz istnieją jednostki zdolne przewozić ich nawet 20 tysięcy. Nie jest ich wiele, ale gdy staną się powszechniejsze, nie będą w stanie pływać po szlaku związanym z kanałem panamskim. Niemniej, panamscy urzędnicy już teraz przeznaczyli grunt pod potencjalny czwarty zestaw śluz – na wypadek podjęcia decyzji o takim projekcie w przyszłości.

[źródło i grafika: digitaltrends.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!