To nie science-fiction – to XXI wiek. Kontrolowanie komputerowego ekranu przy użyciu jedynie oczu staje się coraz bardziej realne. Możemy za to podziękować między innymi Eyefluence – start-upowi z Silicon Valley, którego celem jest stworzenie metod sterowania niewymagających użycia rąk.

O ile duża część postępów zespołu była utrzymana w tajemnicy, ogłoszono, że Eyefluence testowała pewną ilość różnych prototypów, wykorzystując przy tym okulary rzeczywistości rozszerzonej, wyposażone w kamery, które rejestrują, na co użytkownik patrzy. Przykładowo, by na coś kliknąć, wystarczy w odpowiedni sposób w danym kierunku spojrzeć.

Technologia, jak twierdzi zespół, mogłaby zostać wykorzystana w szeregu różnych zastosowań – od kupowania ubrań w Internecie, do wysyłania zdjęć przyjaciołom – wszystko mogłoby odbyć się unoszenia palca. Według Jima Marggaffa, założyciela i dyrektora generalnego Eyefluence, system pracuje tak szybko, jak tylko użytkownik jest w stanie myśleć. Według przedsiębiorcy, to właśnie to wyróżnia Eyefluence na tle podobnych technologii – nie wymaga bowiem „mrugania i czekania”.

Wszystko dzięki wykorzystaniu biomechaniki – według zespołu, interfejs użytkownika jest zależny od „połączenia oka z mózgiem”. Niewiele to wyjaśnia, ale przynajmniej fajnie brzmi.

Jak twierdzi Marggraff:

Naszym głównym celem jest sprawienie, by twoje oczy robiły, to co oczy robią. Nie chcemy cię zmuszać do robienia dziwnych rzeczy. Stworzyliśmy cały unterfejs użytkownika w oparciu o to, co twoje oczy robią naturalnie i co jest szybkie i niemęczące. I łatwe do nauczenia się. Myślimy o całym zakresie rzeczy, które mogą być zaprezentowane w wirtualnej rzeczywistości. Możesz otoczyć się dużą ilością informacji. Interpretujemy to jako zmianę w sposobie, w jaki ludzie mogą przetwarzać informacje, rozwiązywać problemy, uczyć się i komunikować.

Eyefluence twierdzi „wielkie marki” planują uwzględnić technologię opracowaną przez startup w swoich nowych produktach. Nie wiadomo jednak, o jakie konkretnie firmy, czy urządzenia chodzi.

[źródło i grafika: digitaltrends.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej