Dalej trwa konflikt między związkiem reprezentującym aktorów, a producentami gier. Screen Actors Guild-American Federation of Television and Radio Artists stworzyło nowy kontrakt do podpisania z twórcami niskobudżetowych gier indie. SAG-AFTRA  promuje nową umowę opiewającą na sumę 250 tysięcy dolarów, która ograniczyłaby trudne sesje wokalne do dwóch godzin. Dwukrotnie ma wzrosnąć godzinowa stawka takiej pracy. Dodatkowo jeśli sprzedaż danej gry przekroczy 500 tysięcy sztuk lub więcej to aktorom ma być wypłacona premia w wysokości 825 dolarów za cztery godziny pracy.

SAG-AFTRA groził strajkiem w ubiegłym roku po wygaśnięciu poprzedniej umowy i załamaniu się negocjacji dotyczącymi podpisania nowej z producentami gier indie. Aktor Wil Wheaton tłumaczył, dlaczego aktorzy potrzebują nowego kontraktu. Zwrócił uwagę na fakt, że producenci ignorują obawy dotyczące trudnych sesji wokalnych. Powiedział, że po takiej sesji głos jest rozbity, a w przyszłości może on nawet trwale się z tego powodu uszkodzić.

Producenci i krytycy twierdzą jednak, że przemysł gier indie nie może sobie pozwolić na dodatkowe płatności. Dodają, że deweloperzy i programiści pracują znacznie dłużej niż aktorzy. Związek nie spełnił swojej groźby, a impas pogłębił się tego lata. Umowa, którą proponują aktorzy jest zasadniczo taka sama jak ta odrzucona wcześniej przez producentów. Jeśli producenci się nie ugną SAG-AFTRA będzie próbował wywalczyć zmianę w przepisach dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Został już nawet złożony wniosek do Occupational Safety and Health Administration (OSHA).

Źródło: www.engadget.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej