Pewnie wszyscy wiecie, że kopanie kryptowalut za pomocą kart graficznych jest znacznie bardziej opłacalne, niż na procesorach. Jednak te według ”wielordzeniowej polityki” stają się ostatnio coraz bardziej wydajne i wszechstronne. Tego faktu nie ukrywa firma AMD, która twierdzi, że korzystając z Threadrippera, można się naprawdę nieźle dorobić.

Wszystko to dzięki algorytmowi CryptoNight (znajdziemy go m.in. w kryptowalucie Monero), który jest przystosowany do wszystkich procesorów. Jego wymogi nie są wielkie, ponieważ wymaga jedynie 2 MB pamięci podręcznej trzeciego poziomu na każdy ”kopalniany” wątek. A tak się składa, że seria Threadripper może pochwalić się aż 32 MB pamięci L3, co stawia ją na miejscu wyższym, niż układy ASIC.

Taka ilość pamięci pozwala na jednoczesne uruchomienie 15 wątków w CryptoNight, co umożliwia Threadripperowi zdobycie zbliżonych wyników do niezmodyfikowanej karty RX Vega. W porównaniu do konkurencji sprawa ma się jeszcze lepiej, ponieważ procesory HEDT Intela nie posiadają takich pokładów pamięci. Sprawa ma się podobnie w przypadku Nvidii, gdzie karta GeForce 1080 Ti w kopaniu Monero jest praktycznie dwa razy wolniejsza.

Chcemy umożliwić użytkownikowi możliwość wydobywania kryptowalut na boku. Chodzi mi o to, żeby nie budować półprofesjonalnego urządzenia górniczego, ale po prostu swój zwykły system najwyższej klasy z Threadripperem i jednym GPU. Takie połączenie może pracować gdzieś w tle, a w ciągu roku w pełni spłacić cenę całej platformy.

To całkiem prawdopodobne, że w przeciągu kilku następnych dni procesory Threadripper podzielą los rynku wydajnych kart graficznych. W niektórych przypadkach są znacznie bardziej użyteczne, niż karty, ponieważ algorytm CryptoNight pozwala użytkownikowi na ustawienie ilości rdzeni pracujących w jego obliczaniu. W praktyce oznacza to tyle, że podczas gdy my pracujemy, w tle może działać istna żyła złota.

Źródło: pcgamesn.comforbes.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!