AMX jest firmą zajmującą się sprzedażą paneli audio-wizualnych wykorzystywanych m.in. w pokojach konferencyjnych. Pojawiły się informacje o podejrzanym oprogramowaniu, które znajdowało się w urządzeniach.

Warto wspomnieć, iż klientami tego producenta były również instytucje rządowe. Według doniesień, osoby powiązane z AMX celowo zostawiały luki w zabezpieczeniach, co mogło być wykorzystywane do infekowania całych sieci. Oczywiście sami zainteresowani zaprzeczają tym oskarżeniom i obiecują aktualizację systemów.

Sprawa wyszła na jaw po zaobserwowaniu podejrzanej funkcji związanej z kontrolerem AMX NX-1200. Kiedy owa funkcja była włączona, możliwe było złamanie hasła zabezpieczającego i przejęcie danych znajdujących się w sieci, do której podłączone zostało urządzenie. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, iż na liście kont administratorów nie znajdowały się jakiekolwiek informacje o tego typu procedurach.

AMX sprzedaje swoje produkty wielu rozmaitych organizacjom. Są to nawet instytucje wojskowe, rządowe, zdrowotne czy związane ze szkolnictwem. Widać więc, że problem nie powinien być bagatelizowany. Tym bardziej, że nie odpowiada za niego pojedynczy pracownik, który mógłby dążyć do osłabienia wizerunku firmy. Aktualizacja zabezpieczeń ma rozwiązać problem, jednak zawsze istnieje szansa, że tym razem złośliwe oprogramowanie zostanie po prostu lepiej ukryte.

[Źródło i grafika: digitaltrends.com]