Nie da się ukryć, że dla Adobe Flasha ubiegły rok nie był – łagodnie mówiąc – zbyt miłosierny. Ciągłe crashe, ataki hackerów, crashe, wciąż wykrywane słabości zabezpieczeń, oraz – niestety – jeszcze więcej crashów, to wszystko spowodowało, że projektanci stron www zaczęli masowo odchodzić od tej technologii.

Jak donosi serwis Eteknix, liczby są dość przygnębiające dla developerów z Adobe. Otóż według zebranych danych w programie Flash Player 2015 wykryto i usunięto aż 316 błędów! A to oznacza, że – statystycznie – jeden błąd przypada na 1,15 dnia. Złośliwi twierdzą, że było to dobrze widać, obserwując programistów z tej firmy – podobno mieli oni czas na odpoczynek jedynie w niedziele, lecz zwykle w dość minorowych nastrojach, bo było wiadomo, że w poniedziałek będą czekać na nich w pracy kolejne bugi…

Niestety tendencja do pojawiania się uszkodzeń nie maleje, przeciwnie – w roku 2014 Flash był średnio naprawiany „zaledwie” 14 razy w miesiącu. Aby naprawdę uzmysłowić powagę sytuacji dodam jedynie, iż według Microsoftu, Flashowi, po zaimplementowaniu najnowszych „łatek” udało się w Windowsie 10 zawiesić niemal każdy istniejący obecnie na rynku browser. Osiągnięcie, które robi wrażenie.

Nic dziwnego zatem, że obecnie mniej niż 10 procent stron WWW korzysta z tej technologii – a trend ten ciągle maleje. W roku 2010 było to prawie 30 procent.

Czy Flash przetrwa rok 2016? Prognozy są dość pesymistyczne.

s_7bc34d33521f4e69a3b8e07f9d860e98

[źródło: eteknix.com; grafika: thenextweb.com]

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!