Steaming pojawia się ostatnio na ustach wielu i nie ma się temu co specjalnie dziwić. Taka wizja z pewnością pobudza wyobraźnie wielu, ale jej realizacja nadal spotyka się z pewnymi trudnościami. Antstream rozwiązuje jednak kilka z nich i to nie mechanizmami, a typem oferty.

Tak się bowiem składa, że nowoczesne gry są tak zaawansowane, że streamowanie ich z serwerów na komputer klienta potrzebuje szybkiego łącza LAN, co i tak nie jest zawsze wystarczające. Wszystko przez problem związany z kilku milisekundowym opóźnieniem, które daje się we znaki w dynamicznych tytułach. Ten problem rozwiązuje po części plan streamowania… nieskomplikowanych gier, więc retro-klasyków sprzed kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu gier. Te mieściły się na kartridżach i dyskietkach, więc przesyłanie wymaganych danych to po prostu pikuś.

Ale zaraz… po co streamować takie gry, które odpalą się na programatorze pralek? Przecież cała ta “gra w chmurze” miała być idealnym wyjściem na okazjonalne pogrywanie sobie na niezbyt wydajnym sprzęcie. Ano prawda, ale co w momencie, kiedy tytułów nie możecie kupić albo nawet odpalić przez dzisiejsze standardy i rozwiązania? Tutaj już Antstream ma całkiem duże pole do popisu, bowiem już teraz ma mieć prawa do ponad 1000 starych gier, do których nieustannie dołączają kolejne. Jednak firma ma na celu zmodernizowanie odrobinę przygody w tych tytułach.

Mają bowiem na celu dodanie elementów rodem z dzisiejszych czasów, czyli mechanizmów multiplayer pokroju rankingu, czy wyzwań. Usługa Antstream nie ma jeszcze daty premiery, a nawet ceny za ewentualną subskrypcje, która będzie pewnie bazować na ilości przesłanych danych. Wiemy jednak, że pojawi się w wersji na Windowsa i Androida… ale wyłącznie w przypadku tabletów. Dziwne, że nie na telefony, ale może twórcy planują to dopiero w przyszłości.

Źródło: Slashgear

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!