Są różne sposoby motywacji ludzi do zrzucenia wagi – jedni zalecają robienie sobie zdjęć, inni rygorystyczną dietę… ale czy nie byłoby najmilej, gdyby nam za to płacono?

Coś takiego proponuje nam aplikacja Bitwalking, której twórcy mają zamiar płacić użytkownikom za pomocą tzw 1BW$ (Bitwalking dollar) za każde 10 tysięcy przebytych kroków. Jest to – można powiedzieć – forma przekupstwa, stworzona po to aby leniwi użytkownicy podnieśli się z łóżka. Twórcy programu mają nawet nadzieję, że dla obywateli w państwach rozwijających się może być to nawet dodatkowa forma przychodu. Firma postawiła w Malawi „centrum Bitwalkingu”, gdzie można dowiedzieć się więcej o zarządzaniu, handlu i wydawaniu cyfrowej waluty, jaką zdobywają podczas (bit)chodzenia.

Bitwalking wydaje się być bardzo ciekawym i szlachetnym pomysłem, nie stoi jednak za nim milioner, który chce rozdać swoje pieniądze aktywnym ludziom. Pomysłem na zarobek tej aplikacji jest prawdopodobnie sprzedaż informacji zgromadzonych przez chodzących użytkowników, co może przydać się, na przykład, w przypadku badania rynku przez sportowe marki, chcące dowiedzieć się, jak aktywni są potencjalni klienci. Zanim jednak idea Bitwalkingu opanuje (lub nie) cały świat, aplikacja ta musi wyjść poza fazę testów, podczas której korzystają z niej jedynie zaproszone osoby.

[źródło i grafika: engadget.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!