Praktycznie każdy produkt od Apple doczekał się już swojej kolejnej generacji. Parę tygodni wcześniej wyszedł nowy iPhone, jeszcze w tym roku wspominamy także premierę iPada Pro. Firma z Cupertino wydaje się zapomniała o MacBookach, w szczególności linii Pro oraz Air, które nie otrzymały swojej aktualizacji od dobrych paru lat. Przyszła na to zatem najlepsza pora.

Analityk KGI Securities – Ming-Chi Kuo słynie z bardzo trafnych informacji nieoficjalnych, bo większość wychodzących od niego plotek dotyczących Apple, zwykle się spełniało. Miłośnicy MacBooków powinni oczekiwać przede wszystkim odświeżenia serii Pro, już 27 października. Ta oprócz nowego designu otrzyma zapewne port USB-C, dotykowe panele OLED-owe, a wszystko to wspierane będzie przez najnowsze procesory Intela z rodziny Skylake. Ming-Chi spekuluje również, że oprócz tego pojawi się również pojemniejsza bateria oraz dyski SSD z maksymalną pojemnością do aż 2 TB.

A co z uwielbianymi przez wszystkich laptopami Air? Ming-Chi Kuo powiedział, że choć seria ta dostanie kilka poprawek, to Apple nie będzie zawracało sobie głowy, żeby pokazać je na scenie. Zmiany mają być po prostu bardzo subtelne i korporacja Tima Cooka będzie wolała zaprezentować nowinki w prostej wiadomości prasowej.

Jeśli czekacie na nowe iMaci, cóż uzbrójcie się w cierpliwość. Kuo wierzy, że nowe komputery stacjonarne od Apple ujawnią się światu dopiero gdzieś w środku 2017 roku. Nie ma żadnej wzmianki o nowym Macu Mini czy Pro, choć te oczywiście mogą się niespodzianie pojawić. Ming-Chi Kuo twierdzi jednak, że Apple woli poczekać na nowe procesory desktopowe od Intela, bazujące o architekturę Kaby Lake. Te zawitać na rynku mają dopiero w styczniu 2017.

źródło: engadget.com | zdjęcie: 9t05mac.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!