Amerykańskie jabłko to jak widać nie tylko maszynka do robienia pieniędzy, a wkład firmy w rzeczywistość współczesnego świata nie kończy się na produkcji samowyginających się telefonów. Dobra, żarty na bok, gdyż tym Apple naprawdę włączyło się do szczytnej akcji i należą mu się za to brawa.

Wczoraj, czyli w poniedziałek 24 listopada, Apple dołączył do kampanii walki z AIDS, której pomysłodawcą jest znany ze swoich filantropijnych skłonności i zawsze chętny do pomocy potrzebującym, Bono ze znanego skądinąd zespołu U2. Całość polega na zbieraniu pieniędzy na rzecz walki z AIDS i choć niektórzy uważają, że to tylko rozdmuchany marketing zwiększający sprzedaż produktów i usług sygnowanych znakiem (RED), w rzeczywistości akcja naprawdę daje światu wiele dobrego.

W ramach kampanii (RED), Apple uruchomił brandowaną wersję swojego App Store, gdzie zyski z dokonywanych przez konsumentów zakupów, wspomogą walkę z AIDS. Sklep ma być czynny do 7 grudnia, a zainteresowani znajdą w nim tak popularne tytuły, jak Angry Birds, Farmville czy FIFA 15.

Działaniami Apple zachwycony jest Bono, który z akcją wystartował już w 2006 roku, by wspomagać walkę z HIV/AIDS. Z drugiej strony, nie ma się co dziwić, jeśli bowiem Apple wspiera globalny fundusz kwotą 75 milionów dolarów, to trudno go nie lubić. Niemniej wyłączając pobudki firmy, taką aktywność można jedynie pochwalić.

[ Źródło i zdjęcie: www.phys.org ]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej