WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Czy Apple zostanie pokonane przez Xiaomi?

Portal Engadget zamieścił niedawno ciekawą analizę, wskazującą na to, że największym rywalem dla Apple jest nie koreański Samsung, ale inne azjatyckie przedsiębiorstwo – chińskie Xiaomi.

Xiaomi zostało założone niedawno, bo w 2010 roku, przez chińskiego przedsiębiorcę Lei Juna i rok później zaprezentowało swój pierwszy model smartfona. Wystarczyły kolejne trzy lata, aby chińska firma stała się trzecim największym producentem smartfonów na świecie, zaraz po Apple i Samsungu. Wynik ten osiągnięto sprzedając 61 milionów urządzeń.

Chociaż ponad 60 milionów smartfonów sprzedanych w ciągu roku to wyśmienity wynik, warto zauważyć, że za większość sprzedaży odpowiada rodzimy, chiński rynek. Rynek ten jest ważny również dla Apple, jedynej firmy, która w ciągu ostatnich dwóch kwartałów, sprzedała w Chinach więcej smartfonów niż Xiaomi. Na to, jak poważnie Amerykanie traktują rynek po drugiej stronie Pacyfiku może świadczyć fakt, że kiedy jesienią w aplikacji Apple Maps zadebiutuje wyszukiwanie połączeń w transporcie publicznym, zostanie ona udostępniona początkowo w 10 miastach na całym świecie oraz 300 miastach w Chinach.

Xiaomi kieruje swoje telefony do mniej zamożnych użytkowników niż Apple. Głównie do młodych miłośników nowych technologii, którzy chcą mieć sprzęt nowoczesny, ale nie stać ich na urządzenie z logiem nadgryzionego jabłka. Chińczycy uważają, że potencjalnie dużą grupę takich klientów znajdą w Indiach i Brazylii i to właśnie te dwa kraje są pierwszymi celami międzynarodowej ekspansji firmy. W Brazylii doskonale sprzedaje się model Redmi 2, kosztujący prawie 7 razy mniej od iPhone’a. Indie natomiast Xiaomi podbija bardziej „wypasionym” modelem Mi4, którego cenę udało się obniżyć dzięki wytwarzaniu na miejscu.

Xiaomi na rynki bogatych państw wchodzi na razie dość ostrożnie, sprzedając sygnowane swoim logo słuchawki czy też trackery aktywności fizycznej. W podbiciu krajów zachodnich chińskiemu producentowi mogą stanąć na przeszkodzie dwie rzeczy. Po pierwsze, w najbogatszych krajach większość ludzi stać na iPhone’a. Po drugie, Chińczycy nie dysponują rozbudowanym portfolio patentowym, mogącym służyć obronie przed pozwami na zasadzie wzajemnego odstraszania.

Chociaż obecnie Xiaomi nie stanowi bezpośredniej konkurencji dla Apple, to azjatyckie marki już wielokrotnie udowadniały, że są zdolne stosunkowo szybko zbudować renomę pozwalającą na wprowadzenie na rynek rozwiązań z wyższej półki. A na rynku elektroniki dobrą markę można wypracować w ciągu kilku lat. Tym jednak, co może stanowić dużą przewagę Xiaomi, jest zdobycie dużej rzeszy klientów w krajach, które się bogacą i w następnych latach prawdopodobnie trend wznoszący będzie się w nich utrzymywał. Klientów mogących przywiązać się do marki, która nie zdarła z nich skóry oferując nowoczesny i dobrze wykonany telefon.

[źródło i grafika: engadget.com]