Część z was może kojarzyć Armageddon wyłącznie z miejscem walki pomiędzy siłami dobra i zła opisanej w Apokalipsie wg św. Jana. Wielu natomiast nazwa ta przypomina 17-letni film pod tytułem „Armageddon” pokazujący wyprawę kosmiczną mającą na celu zniszczenie (za pomocą bomb atomowych) ogromnej asteroidy lecącej w kierunki Ziemi.

Po premierze filmu wielu krytyków wskazywało na fakt, że wysadzenie (trudno tu pisać: w powietrze) asteroidy spowodowałoby że na Ziemię, zamiast jednego, dużego głazu, spadłby deszcz drobniejszych meteorów. W filmie zresztą o tym pomyślano i asteroidę należało rozłupać w na tyle dużej odległości od Ziemi, żeby jej szczątki zostały rozrzucone na tyle daleko, by ominąć naszą planetę.

W rzeczywistości jednak rozłupywanie asteroid za pomocą ładunków jądrowych nie jest metodą preferowaną przez naukowców. Nie chodzi oczywiście o jakieś uprzedzenia wobec eksplozji nuklearnych – naukowcy zwykle nie mają uprzedzeń. Chodzi raczej o to, że łatwiej jest zmienić orbitę asteroidy bez przekształcania jej w lecące po mniej-więcej tej samej trajektorii gruzowisko.

Uczeni postanowili przećwiczyć metodę usuwania asteroid z kursu kolizyjnego z Ziemią zanim zagrozi nam uderzenie naprawdę dużego obiektu. Eksperyment został nazwany Aida (Asteroid Impact & Deflection Assessment) i ma się odbyć w 2020 roku. Wtedy to wystrzelimy satelitę w kierunku 160-metrowej asteroidy Didymoon.

Didymoon okrąża większą asteroidę Didymos. Wystrzelony z Ziemi statek kosmiczny ma zderzyć się z nią i zmienić tym samym jej trajektorię. Przy okazji będziemy mogli zaobserwować jak takie uderzenie wpłynie na samą asteroidę – czy przypadkiem jej nie rozbije na mniejsze części. Zderzenie będzie obserwowane przez drugą sondę.

Misja organizowana jest przez ESA – Europejską Agencję Kosmiczną (European Space Agency). Będzie to kolejna misja ESA mająca na celu interakcję z asteroidą. Choć wszyscy marzą o kolonizacji Księżyca czy Marsa albo o poszukiwaniu życia na ciałach niebieskich, to trzeba przyznać, że to asteroidy są zagrożeniem dla życia na Ziemi oraz jednocześnie bogatym źródłem cennych metali. Obecnie ESA bada kometę 67P/Czuriumow-Gierasimienko za pomocą sondy Rosetta oraz lądownika Philae – pierwszego, który wylądował na komecie. Poniżej zobaczyć można krótki film promujący misję Rosetta (pozostaje mieć nadzieję, że AIDA doczeka się równie udanej produkcji).

[źródło i grafika: eteknix.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej