Jak donosi Agencja Reutera, w roku 2010 Stany Zjednoczone rozpoczęły tajną kampanię której celem był sabotaż badań nuklearnych prowadzonych przez Koreę Północną. Kampania ta ostatecznie nie odniosła zbyt oszałamiających sukcesów.

Operacja została zaplanowana ze względu na bardzo pozytywne rezultaty podobnej akcji przeprowadzonej w Iranie, tam wirus Stuxnet dokonał infekcji systemów kontroli w kompleksach jądrowych, wywołując przeciążenia, które spowodowały wyłączenie około tysiąca wzbogacających uran wirówek. Od tego czasu Stuxnet znajdował się na celowniku specjalistów od prowadzenia cyberwojny, pojawiły się spekulacje, że próbowano go użyć również w innych miejscach na świecie, tym niemniej dopiero ostatnio potwierdzono, że takie próby rzeczywiście miały miejsce.

Program jądrowy Korei Północnej opiera się na podobnej technologii i oprogramowaniu co irański, lecz poważną przeszkodą okazała się izolacja sieci tego kraju, który dość skutecznie blokuje i kontroluje korzystanie z komputerów przez swoich obywateli, nie wspominając o dostępie do Internetu. Tym niemniej, jak donosi analityk z Kaspersky Lab, Stuxnet udało się wprowadzić do wewnętrznej koreańskiej sieci na przełomie marca i kwietnia 2010 roku.

Efekty takich działań nie są znane, lecz panuje przekonanie, że nie były zbyt spektakularne, np. ze względu na fakt iż poza znaną wywiadowi amerykańskiemu placówką w Yongbyon, Korea Północna najprawdopodobniej posiada również inne, nieodkryte do tej pory kompleksy badawcze.

[źródło: theverge.com, grafika: tweaktown.com]

 

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!