WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Astronauta kontrolujący łazik na Ziemi z orbity

Astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej, Andreas Mogensen miał za zadanie włożyć metalowy pręt do dziurki w płytce. Nic prostszego – teoretycznie. Szkopuł w tym, że znajdował się na niskiej orbicie okołoziemskiej, 400 kilometrów od zestawu treningowego.

Podczas pobytu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, Mogensen pilotował niewielki łazik znajdujący się na Ziemi. Jak widać, również badacze kosmosu lubią od czasu do czasu coś zmienić. Astronauta testował stworzony przez ESA system kontrolny ze sprzężeniem zwrotnym – tak wykonane przyrząd sterowniczy umożliwia operatorowi poczuć, że robot napotyka opór na powierzchni. Pozwala to na bardziej intuicyjne sterowanie jego pracą.

Ze względu na dużą odległość łazika od operatora, pewien problem stanowiło jednosekundowe opóźnienie. Niemniej, użycie „zaawansowanego oprogramowania” umożliwiło odpowiednią synchronizację. Na samym początku Mogensen potrzebował 45 minut by ukończyć zadanie, jednak podczas kolejnej próby udało mu się wykonać wymaganą czynność już po dziesięciu minutach.

Pierwszy test opisanego rozwiązania technicznego odbył się już w czerwcu, gdy przebywający na ISS astronauta NASA, Terry Virts miał „podać rękę” osobie znajdującej się na Ziemi. W przyszłości doświadczenia zgromadzone podczas prób mogą posłużyć do ulepszenia konstrukcji łazików – nie tylko tych stosowanych w kosmosie, ale również takich, które rozbrajają bomby, przeszukują zniszczone budynki, czy naprawiają uszkodzenia w środowiskach szczególnie niebezpiecznych dla człowieka.

[źródło i grafika: engadget.com]