Nie bez powodu śledzę Assassin’s Creed Odyssey, bo to jedyna odsłona serii, która naprawdę może przypaść mi do gustu. Przerzucenie się na otwarty świat i przywiązanie większej wagi do elementów RPG, to coś, na co czekałem przy historycznej podróży w czasie. Dajcie znać w komentarzach, czy podzielacie moje nastawienie, ale najpierw zapoznajcie się z nowym filmem z gry.

Ten trwa nieco ponad 5 minut i ukazuje piękno starożytnych Aten. Co tu dużo mówić – śródziemnomorski klimat wylewa się z ekranu, jak złość inwestorów na Elona Muska. Sami sprawdźcie, co twórcy tym razem przygotowali w ramach licznych ujęć i spróbujcie przypomnieć sobie lekcje historii i sztuki w tamtejszym okresie. Specjalistą w tej dziedzinie nie jestem, ale charakterystyczne elementy udało mi się wychwycić.

Co jednak najważniejsze, zachwyty nad tą grą będą trwały dłużej, niż w przypadku Assassin’s Creed Origins. Tamtejsza Aleksandria to jedynie 60% powierzchni obecnej w Atenach, co nie tylko znajduje odzwierciedlenie w miastach. Odyssey będzie bowiem oferował większą mapę i więcej aktywności od swojego poprzednika… i choć brzmi to obiecująco, to za bardzo pachnie znienawidzonym duplikowaniem niektórych misji pobocznych i tego, co przyjdzie nam robić. Sorry, ale wspinanie się na 99 kolumn rozstawionych na terenie całego świata zostawię dla tych najwytrwalszych.

Assassin’s Creed Odyssey – kilka słów o elementach RPG

Źródło: Wccftech
Zdjęcia: YouTube

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!