Nasa dopiero zaczyna odkrywać nowe, niesamowite fakty na temat Plutona, niedaleko którego przeleciała 14 lipca sonda New Horizons. Wysłany przez Amerykanów statek kosmiczny zgromadził w czasie przelotu ogromne ilości danych, które będą sukcesywnie przez kolejne miesiące przesyłane na Ziemię . Ze względu na dużą odległość dzielącą nas od sondy (wymagany jest bardzo silny, energożerny nadajnik) oraz prymitywną (ale za to nie do zdarcia) elektronikę urządzenia, sygnał przesyłany jest z prędkością około 1kb/s. Dotychczas NASA otrzymała dopiero 5% wszystkich wyników.

Wśród tej niewielkiej porcji informacji znalazło się bardzo ciekawe zdjęcie Plutona. Choć żadne szczegóły na powierzchni byłej planety nie są widoczne, to doskonale widać na nim jej atmosferę. To pierwsze zdjęcie atmosfery Plutona w historii:

nh-pluto-hazy-skies_0-1

Zdjęcie bardzo zaskoczyło badaczy z NASA. Cały glob spowity jest na nim grubą warstwą mgły. Choć przewidywano, że Pluton otoczony będzie mglistą atmosferą, to dotychczasowe badania sugerowały, że będzie ona znacznie cieńsza. Zamiast przewidywanych 30 km od powierzchni, mgła sięgała na wysokość… o 100 kilometrów wyższą. Dotychczas uważano, że na wysokościach powyżej 30 kilometrów temperatura atmosfery będzie zbyt wysoka, żeby pozwolić na formowanie się mgieł.

Mgła na Plutonie powstaje nieco inaczej niż na Ziemi. Przede wszystkim, w przeciwieństwie do „naszej” mgły, nie składa się z cząsteczek wody. Pochodzące ze Słońca promieniowanie ultrafioletowe rozbija znajdujące się w atmosferze cząsteczki metanu. Powstałe związki tworzą następnie węglowodory o nieco dłuższych łańcuchach: etylen oraz acetylen. I to właśnie z nich powstaje plutońska mgła.

[źródło i zdjęcia: techcrunch.com]

pluto nasa[źródło i zdjęcia: NASA]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!