WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Po raz pierwszy zbadano atmosferę „superziemi”

Dzięki, w głównej mierze, Teleskopowi Kosmicznemu Keplera udało nam się odkryć już przeszło tysiąc planet znajdujących się poza naszym Układem Słonecznym. Choć większość z nich to gazowe giganty, to nas, jako ewentualne miejsce przyszłych podróży lub zamieszkania, interesują planety skaliste. Pomimo że o istnieniu wielu takich obiektów wiemy już od kilku lat, to dopiero teraz po raz pierwszy udało się nam zbadać atmosferę jednego z nich – 55 Cancri e.

Spośród wszystkich odkrytych planet skalistych zaledwie niewielka część okrążą swoje gwiazdy w ich ekosferze, czyli odległości pozwalającej na utrzymywanie się na powierzchni planety wody w stanie ciekłym, niezbędnej do istnienia życia (a przynajmniej życia takiego, jakie znamy). Jednak odległość od gwiazdy to nie wszystko. W ekosferze Słońca leży nie tylko Ziemia, ale i Mars, a według niektórych szacunków także i Wenus.

Równie ważny co odległość od gwiazdy jest także skład atmosfery planety. Mars utracił całą atmosferę, przez co woda na jego powierzchni pojawia się jedynie okresowo i w bardzo niewielkich ilościach, przypominając bardziej solankowe zacieki niż znane nam morza i oceany. Z kolei gruba i wypełniona gazami cieplarnianymi atmosfera Wenus ogrzewa jej powierzchnię do ponad 400 oC.  Dlatego tak ważne przy poszukiwaniu planet podobnych do naszej jest badanie składu ich atmosfery.

55 Cancri e (choć od ubiegłego roku, po decyzji Międzynarodowej Unii Astronomicznej, można ją także oficjalnie nazywać Janssen, na cześć holenderskiego twórcy teleskopów, Zahariasa Janssena) to planeta leżąca w odległości około 40 lat świetlnych od Ziemi i co 18 godzin okrążająca gwiazdę 55 Cancri A. Janssen ma dwukrotnie większą średnicę i przeszło ośmiokrotnie większą masę niż Ziemia. Składa się przy tym głównie z węgla, którego kilkadziesiąt procent może występować w formie diamentu.

Choć planeta nie leży w ekosferze, to postanowiono się jej bliżej przyjrzeć, ponieważ bliskość gwiazdy oświetlającej jej rozgrzaną do 2000 oC atmosferę ułatwia obserwację atmosfery. Obserwacje wykonał Kosmiczny Teleskop Hubble’a. W atmosferze Janssena zaobserwowano głównie wodór i hel oraz ślady wskazujące prawdopodobnie na obecność cyjanowodoru. Naukowcy uważają, że gazy te zostały przez ciało przechwycone jeszcze z dysku protoplanetarnego.

Pomimo że 55 Cancri e w żadnej mierze nie nadaje się do zamieszkania, to określenie składu jej atmosfery jest dużym krokiem naprzód w dziedzinie badania egzoplanet. Dotychczas sztuka ta udawała się bowiem tylko w przypadku gazowych gigantów. Znacznie większe możliwości badania atmosfer planet znajdujących się lata świetlne od Układu Słonecznego ma nam dać Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, którego umieszczenie na orbicie zaplanowane zostało na rok 2018.

Być może więc już za kilka lat uda nam się odnaleźć planetę, która przypomina Ziemię temperaturą, wielkością oraz składem atmosfery. Choć to ostatnie, paradoksalnie, może stanowić raczej ostrzeżenie niż zaproszenie. Wysoka zawartość tlenu w atmosferze planety może bowiem świadczyć o istnieniu na niej życia, z którym niekoniecznie będzie łatwo konkurować na jego własnym terenie.

[źródło i grafika: popularmechanics.com]