Smutne jest to, że kiedy rozmawia się o przełomowych filmach z dziedziny science-fiction, poruszających tematykę robotów (coraz bliższych przecież naszej rzeczywistości), trzeba patrzeć wstecz głównie w kierunku „Łowcy Androidów” czy „Terminatora”. Od czasu tamtych dzieł nie wydano prawdopodobnie niczego lepszego, co porusza temat humanoidalnych maszyn i cieszy fakt, że istnieją na tym świecie ludzie, którzy jeszcze próbują to zmienić.

Kilkoro z nich znajdziemy zapewne w Hiszpanii, gdzie miała miejsce produkcja filmu „Automata„, tworzonego pod czujnym okiem reżysera Gabe’a Ibáñeza, który w roli głównej obsadził niewątpliwą gwiazdę  światowego kina – Antonio Banderasa (którego, swoją drogą, wizerunek w tym filmie bardzo przypomina mi Matta Damona z „Elizjum”). Kogo zagra pochodzący z Malagi słynny obiekt kobiecych westchnień? Agenta ubezpieczeniowego, badającego przypadki manipulowania robotów przez ludzi, wszystko zaczyna jednak zmieniać się, kiedy natrafia na sytuację, w której to tajemniczy android mąci w procesorach innych inteligentnych maszyn. Film, mimo budżetu wynoszącego „ledwie” 15 milionów dolarów, wizualnie wygląda całkiem nieźle i można mieć nadzieję, że wobec posuchy prawdziwych hitów science-fiction, „Automata” postara nam się to wynagrodzić.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej