Jeżeli wybierasz się do Królestwa Niderlandów, czy to w poszukiwaniu atrakcji turystycznych, czy atrakcyjnych zarobków, przygotuj się na spotkanie z autonomicznymi samochodami. Po tym, jak Niemcy zapowiedzieli przeprowadzenie testów samokierujących pojazdów na jednej ze swoich autostrad, zaś Wielka Brytania start testów małych, autonomicznych autek poruszających się powoli po chodnikach, Holandia postanowiła pójść o krok dalej. Niedługo wszystkie holenderskie drogi zostaną udostępnione do testów inteligentnych samochodów.

Do programu mogą przystąpić producenci, uniwersytety i inne instytucje badawcze, o ile ich pojazdy zostały wcześniej przetestowane na zamkniętych torach testowych. Biorące udział w pilotażowych testach samochody nie mogą być niestety w 100 procentach autonomiczne – w każdym wymagana jest obecność kierowcy. Wnioski można już składać, natomiast ich rozpatrzenie i dopuszczenie konkretnego projektu do ruchu na drogach publicznych, może potrwać od 3 do 6 miesięcy.

Holandia od dawna przoduje w projektach infrastrukturalnych – chociażby słynie na cały świat z technologii osuszania dna morskiego, pozwalającej wydzierać morzu coraz to nowe tereny zdatne do zamieszkania. Od lat inwestuje również w tak zwane inteligentne drogi, szczycąc się obecnie największą ich siecią w Europie, a być może nawet na świecie. Teraz, po inteligentnych drogach, nadeszła pora na inteligentne samochody. Oby mądrzejsze niż część ich użytkowników.

[źródło i zdjęcie: spectrum.ieee.org]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej