Autonomiczny samochód Google zaliczył wreszcie wpadkę. Po raz pierwszy, całkowicie ze swojej winy, spowodował wypadek – uderzył w autobus. Do wydarzenia doszło na głównej drodze w Mountain View. Lexus RX450h należący do Google chciał ominąć parę worków z piaskiem, które blokowały prawy pas, by móc następnie skręcić w prawo. Samochód oczekiwał, że podążający za nim autobus zwolni lub zatrzyma się. Jednak tak się nie stało i samochód uderzył w bok drugiego pojazdu z zawrotną prędkością 3 km/h. Dzięki temu, na szczęście, odbyło się bez jakichkolwiek uszkodzeń i obrażeń ciała.


W Google przyznano się do błędu, firma jednocześnie odrzuciła część winy w swoim comiesięcznym raporcie dotyczącym autonomicznych samochodów. “Nasz testowy kierowca, który również widział autobus w lusterku, przypuszczał że zwolni on albo się zatrzyma. Możemy sobie wyobrażać, że kierowca autobusu myślał iż pozostaniemy w miejscu. Nieszczęśliwie, te myśli doprowadziły nas w to samo miejsce na pasie w tym samym czasie. Tego typu nieporozumienia zdarzają się codziennie ludzkim kierowcom na drogach” mówi firma.

W zeszłym roku Uniwersytet Michigan przeprowadził badania na temat wczesnych wyników samokierujących się samochodów. Wynikało z nich, że mają one większą szansę na wypadek na milion mil w stosunku do tradycyjnych samochodów. W czasie badania doszło do 11 wypadków z udziałem autonomicznych samochodów, jednak w żadnym z nich taki samochód nie zawinił. Dodatkowo wcześniej w tym roku przeprowadzona została ankieta z której wynika, że 43% osób wierzy iż autonomiczne samochody są niebezpieczne, a 51% osób nie zostałoby pasażerem takiego auta. Ostatni incydent zdecydowanie nie poprawi tych danych. Jednak nasuwa się też inny wniosek: sprawienie, że samochody Google będą unikały wypadków w 100% nie będzie tak trudne jak przekonanie ludzi do tego typu pojazdów.

[źródło i grafika: dailydot.com]