WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

AVG z planami na sprzedaż historii przeglądania swoich użytkowników

Antywirus AVG zdobył dużą popularność dzięki darmowej licencji, toteż jego autorzy musieli wymyślić jakiś pomysł, by zacząć zarabiać na nim większe pieniądze. Niestety, ich kreatywność chyba się nie spodoba użytkownikom.

Strona firmy stojącej za AVG głosi, że ten program chroni przed złośliwym oprogramowaniem 200 milionów aktywnych użytkowników, z których zdecydowana większość korzysta z darmowej licencji. Szkoda tylko, że ich pomysł na to, jak trochę zarobić na takich klientach przyniesie prawdopodobnie więcej szkody niż pożytku.

Wedle interpretacji nowej polityki prywatności firmy przez stronę Computing.co.uk, twórcy AVG mają zezwolenie na „zbieranie i sprzedaż prywatnych informacji takich jak historia przeglądania, wyszukiwania, lokalizacje i metadata”. Do tej pory w regulaminie można było wyczytać, że przedsiębiorstwo zbiera takie dane, ale kruczek o możliwości ich sprzedaży pojawił się dopiero teraz. Zdaniem developerów, są to dane, z pomocą których nie da się bezpośrednio zidentyfikować osoby, do której się odnoszą. W praktyce mogą oni pobrać od nas następujące informacje:

  • Reklamowe ID powiązane z urządzeniem,
  • Historia przeglądania i wyszukiwania, razem z metadata,
  • Dostawcę internetu lub sieć bezprzewodową, do której użytkownik podłącza swoje urządzenia,
  • Informacje o innych aplikacjach, które możesz mieć na swoim urządzeniu i jak są one używane.

Mimo zapewnień, że te informacje będą anonimowe, AVG przyznaje, że ma zamiar się dzielić niektórymi informacjami osobistymi ze swymi partnerami czy sprzedawcami. To wszystko wywołało sporą burzę w internecie. Wielu ludzi uznaje politykę firmy za niemożliwą do zaakceptowania, a przywileje aplikacji stosowane do blokowania różnych internetowych zagrożeń zostaną w ten sposób nadużyte.

[źródło i grafika: hexus.net]