WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

BAE planuje produkować samoloty ze „skórą”

Przemysł zbrojeniowy jest czymś, co niezależnie od sytuacji na świecie chyba zawsze będzie się starał ewoluować. Można pochwalić takie nieskończone ambicje, gdyby nie to, że w dużej mierze mają one służyć uśmiercaniu setek ludzi. Kolejnym „gamechangerem”, przynajmniej w dziedzinie lotnictwa, mają być samoloty z „inteligentną skórą”.

Jak dokładnie wygląda plan BAE, czyli znanego koncernu zbrojeniowego? Inżynierowie z ich Centrum Zaawansowanych Technologii testują ideę, według której powierzchnie samolotów powinny być pokryte dziesiątkami tysięcy mikro-sensorów, dostarczających kompleksowych informacji na temat otoczenia maszyny, prędkości wiatru czy temperatury oraz jakiegokolwiek innego czynnika wpływającego na lot.

Czujniki mają być tak mikroskopijnych rozmiarów, że potencjalnie powinny dawać się rozprzestrzeniać po obliczu wehikułu niczym farba, co powinno być ułatwieniem przy montowaniu technologii na pokładzie starszych samolotów. Kiedy detektory zostaną aktywowane, będą opierać się na własnych źródłach energii i żyć według jednej dewizy – przekazywać komunikaty do komputerów pokładowych w ten sam sposób, w jaki ludzka skóra nadaje je do mózgu.

Źródło: gizmodo.com