W swojej naturalnej postaci, bakteria Clostridium novyi w najlepszym przypadku jest łagodna, a w najgorszym może nawet zabić. Jednakże jej zmodyfikowana wersja może być całkiem nową metodą leczenia raka. Wstrzyknięto tysiące zmodyfikowanych zarodników bakterii do szczura, psa a nawet jednego człowieka. Spowodowały one znaczne zmniejszenie się guza, a czasem nawet jego całkowite wyeliminowanie. Badania zostały opublikowane w Science Translational Medicine i opisują one jak wykorzystać bakterię do dobrych celów. Uwielbia ona środowiska ubogie w tlen – takie jak wnętrze guza. Bo wszczepieniu Clostridium novyi do środka nowotworu pożera ona białka niechcianego tworu. Eksperyment na 16 psach dał zaskakujący rezultat- u 3 zwierząt guz całkowicie zniknął, a u reszty zmniejszył się o co najmniej 30%. Niestety, są też skutki uboczne. Psy wykazywały oznaki infekcji bakteryjnej, miały gorączkę. Ale według naukowców efekt warty jest poświęcenia. Kolejnym krokiem było wykonanie eksperymentu na 53 letniej kobiecie z mięsakiem gładkokomórkowym, którego miała w ramieniu, wątrobie, brzuchu. 10 000 bakterii zostało wszczepionych wprost do raka w ramieniu. Po czasie, guz zmniejszył się, reszta „intruzów” nie zmieniła swoich rozmiarów. Dalsze badania są w toku.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej