Wszystkie paliwa kopalne, jakimi obecnie dysponujemy powstały z biomasy roślin i zwierząt, która to bierze się z pochłanianego przez rośliny z CO2 i ich spalanie powoduje wydzielanie tego gazu cieplarnianego do atmosfery. Dlatego od lat prowadzi się badania nad metodami związania dwutlenku węgla z powrotem w paliwo (w domyśle: wydajniejszymi niż uprawa roślin energetycznych).

Wielokrotnie pisaliśmy już o tych staraniach. Badacze tworzą tzw. „sztuczne liście„, opracowują nowatorskie materiały, w końcu zaprzęgają do pracy metody biotechnologiczne. Do tej ostatniej grupy zaliczyć można sposób produkcji paliwa opracowany właśnie na University of Washington.

Naukowcy postanowili wykorzystać zmodyfikowany przez siebie enzym – produkowaną przez bakterie R. palustris nitrogenazę. Enzym wykorzystywany jest przez tą oraz wiele innych bakterii do wiązania azotu atmosferycznego w formę użyteczną biologicznie. Badacze, będąc pod wrażeniem tego, że pojedynczy enzym jest w stanie przeprowadzić skomplikowaną reakcję przekształcającą (m.in.) azot do (m.in.) amoniaku, postanowili zmodyfikować genetycznie nitrogenazę tak, aby przeprowadzała inną trudną reakcję.

Stuningowany enzym potrafi, wykorzystując dwutlenek węgla, wyprodukować wodór i metan, czyli gazy, które mogą zostać użyte jako paliwo. Energia niezbędna do tego procesu czerpana jest przez bakterię ze światła słonecznego.

CO2toCH4

Obecnie naukowcy starają się jeszcze dopracować zmodyfikowany enzym. W obecnej formie bowiem, o ile doskonale radzi sobie z produkcją wodoru, to metan produkuje zaledwie z jedną tysięczną tej wydajności. Przed wprowadzeniem rozwiązania do użytku komercyjnego Amerykanie zamierzają znacznie poprawić stosunek ilości wytwarzanego metanu do wodoru.

[źródło i grafika: futurism.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!