Z jednej strony przesuwanie premiery jakiejś gry gra nam na nerwy, ale z drugiej chyba powinniśmy wspierać decyzję twórcy w trosce o dostarczenie nam godnego produktu, czyż nie? Sami zdecydujcie, po której barykadzie staniecie po wieści, że EA przesunęło premierę gry Battlefield V.

Szczerze mówiąc, nie było to coś, co powinno nas specjalnie zaskoczyć. Battlefield V spotkał się bowiem ze sporą krytyką (niestety tą negatywną) już po pierwszej zapowiedzi. Do tego doszła ostatnio wieść o pozbawieniu gry trybu kooperacji w dniu premiery, co oczywiście tylko dolało oliwy do ognia. Może się więc wydawać, że decyzja Electronic Arts o przesunięciu premiery z 19 października na 20 listopada jest spowodowana dbałością o produkt. Tak wynika również z oficjalnego oświadczenia, według którego szlifowania wymaga sama rozgrywka oraz usługa Tides of War.

World War 3 to taki Battlefield… ale z Polski!

Jednak tajemnicą nie jest, że Battlefield V miał zadebiutować akurat w okresie, kiedy na scenie miał pojawić się również Red Dead Redemption 2 od Rockstara oraz Call of Duty: Black Ops 4. Czyżby DICE oraz EA bało się konkurencji? To wiedzą zapewne wyłącznie tamtejsi dyrektorzy, którzy nową datę wyznaczyli całkiem trafnie. Wtedy nowa odsłona serii Battlefield będzie bowiem konkurowała wyłącznie z Falloutem 76 i Farming Simulator 19. Warto przypomnieć, że testy beta, które odbędą się 6 września nie zostały przesunięte.

Zapowiedź Battle Royale w nowy trailerze Battlefield V

Źródło: Wccftech
Zdjęcia: DICE

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej