Artifact to z pewnością jedna z tych gier, które mogą kryć w sobie coś naprawdę ciekawego, co przekona wszystkich hejterów tej produkcji, że warto było czekać. Jednak nie możemy się dziwić, że jej odbiór jest co najmniej mieszany, ponieważ po tylu latach zamiast Half-Life 3 albo Portala 3 dostaliśmy… karciankę. Ta otrzymała właśnie datę startu testów beta.

Udział w nich będzie jednak utrudniony i ściśle ograniczony. Wczoraj podczas The International 2018 Lord Gaben, którego możecie znać szerzej pod kryptonimem Gabe Newell zapowiedział, że beta Artifact rozpocznie się gdzieś w październiku. Wcześniej jednak będą mogli ją wypróbować wszyscy uczestnicy targów PAX West w Seattle od 31 sierpnia do 3 września. Wtedy to odbędzie się konkurs, w którym zwycięscy zgarną gadżety związane z produkcją i dwa klucze na Steama. Całkiem dobry deal, co nie? Zwłaszcza, że Artifact nie będzie darmową karcianką, a jej cena będzie sięgać 20 dolców.

Już teraz mamy kilka szczegółów na jej temat. Wcześniej Valve ujawniło, że początkowo gra zaoferuje 280 kart stworzonych przez twórce Magic: The Gathering, które będą dostępne na rynku Steam. Śmierdzi tutaj na kilometr systemem pay to win. Artifact bazuje oczywiście na grze DOTA 2, z której zaczerpnęła stylistykę oraz pomysł na walkę na trzech liniach. Z kolei celem gracza jest zniszczenie dwóch z trzech wież albo Starożytnego, który pojawi się na miejscu gruzów. Co ciekawe, jej premiera wyznaczona na 28 listopada ma przewidywać wersje na PC, Mac, Linuxa, a nawet Androida oraz iOS.

Artifact od Valve – co wniesie do gatunku karcianek?

Źródło: Variety
Zdjęcia: Valve

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej