Podczas wywiadu Insomniac Games z szefem Bethesda Game Studios, Toddem Howardem, okazało się, że studio jest w trakcie tworzenia dwóch pełnoprawnych gier.

Jedna z nich jest nadal w powijakach, dlatego z pewnością prędko o niej nie usłyszymy. W tym momencie ekipa deweloperów pracuje nad całkowicie nowym systemem animacji, który ma właśnie do niej trafić. Ten zastąpi rozwiązania znane z Fallouta 4, czy nowych odsłon serii The Elder Scrolls, dlatego możemy liczyć na coś naprawdę zaawansowanego. Drugi projekt, nad którym od dłuższego czasu pracuje Bethesda, jest owiany tajemnicą, ale nadal będzie korzystał ze starych animacji. Następcy Skyrima jednak nie powinniśmy się spodziewać. 

Wszystko ze względu na dobrze radzący sobie The Elder Scrolls Online, który w pewnym stopniu uspokoił spragnionych fanów. Ten może nie złapał graczy za serca, ale to nadal jedna z wariacji serii, a wypuszczanie swojego rodzaju konkurenta po prostu nie byłoby opłacalne pod kątem biznesowym. Właśnie dlatego na nadchodzących targach E3 spodziewam się prezentacji Starfield. Pierwsze wzmianki o tym tytule pojawiły się jeszcze przed E3 2017, dlatego ”wielki powrót” byłby całkiem ciekawy.

Możemy też liczyć na nową odsłonę Fallouta, bo w teorii Bethesda wie, co powinna teraz poprawić. Połączenie New Vegas i Fallouta 4? Grałbym!

Źródło: gamingbolt.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!