WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Bethesda zrujnuje uniwersum Fallouta?

Bethesda zrujnuje uniwersum Fallouta? Takie przypuszczenia wysuwają fani serii, których rozwścieczyła pewna informacja z najnowszej gry.

Fallout 76 będzie zupełnie inną grą niż poprzednicy. Większy nacisk na elementy online sprawi, że w tytuł będziemy bawili się trochę inaczej niż ostatnich częściach. Prawdopodobnie to jeszcze fani by przetrwali, ale mieszanie w uniwersum gry to już za dużo. Pewna notka z Fallouta 76 dość mocno podniosła ciśnienie graczom oczekującym kolejnej przygody w ich ulubionym uniwersum.

Według notki – w grze występuje Bractwo Stali. Kultowa dla serii organizacja powinna cieszyć fanów, prawda? Cóż… problem w tym, że poprzednie gry podkreślały to, że Bractwo działało tylko w Kalifornii, a opuszczenie stanu wiązało się z wielką niechęcią. Akcja gry Fallout 76 dzieje się w Zachodniej Wirginii, więc stany oddziela cztery tysiące kilometrów. Jakby tego było mało – Fallout 76 to rok 2102, podczas gdy Bractwo Stali opuściło swój bunkier dopiero w roku 2134.

Bethesda ma teraz kilka opcji. Możliwe, że twórcy chcą namieszać w uniwersum specjalnie, odkrywając przed nami zupełnie nowe informacje o Bractwie Stali. Może się też okazać, że chodzi o inną grupę nazywającą tak siebie przez przypadek. Powinniśmy zaczekać na odpowiedź Bethesdy w tej sprawie. Po pierwszej zapowiedzi gry, fani wylewali swoje żale, analizując jak powinna być zniszczona Zachodnia Wirginia po zrzuceniu na niej bomby atomowej. Krytykowano za szybko odradzającą się naturę i inne sprawy – ostatecznie okazało się, że na stan w grze nie spadła żadna bomba i wszystko, co widzimy, jest wynikiem radiacji z okolicznych wybuchów. Cała histeria okazała się niepotrzebna.

Czytaj także: Fallout 76 ma być solową przygodą… ale w multi

Źródło: reddit.com