Czekanie jest chyba najgorszą częścią naszego życia – czasem nudną, zwykle niezbyt emocjonującą. Chyba każdy chciałby ją zwyczajnie pominąć i „przeskoczyć” do wyczekiwanej chwili. Niestety jednak nie jest to wykonalne, warto jednak postarać się, aby wyciągnąć z tego procesu coś pożytecznego.

Zajmuje się tym firma BLIP Systems, która obejmie swoimi usługami jak na razie niektóre z amerykańskich lotnisk. Jej pomysłem jest szacowanie czasu oczekiwania na lotniskach poprzez instalowanie całej masy sensorów BlipTracks, które poszukują wykrywalnych sygnałów Wi-Fi lub Bluetooth generowanych przez telefony. Bez obawy – coś, co może się wydawać nieco zbyt dużą ingerencją w naszą prywatność jest w rzeczywistości jedynie pobieraniem anonimowych adresów MAC na poczet konkretnego algorytmu.

BLIP Systems analizując aktywność naszego telefonu, stara się określić ile czasu oczekiwania mają przed sobą zgromadzeni na lotnisku. Technologię tę skomentował Gert-Jan de Graaff, prowadzący firmę zajmującą się wyświetlaniem informacji na terminalach lotniska Kennedy’ego:

Osiągamy łączną liczbę 19,5 miliona pasażerów rocznie. To ogromna operacja, dlatego też zaczynamy wprowadzać innowacje, aby pomóc ją usprawnić. Nowy system wesprze nas w dziedzinie zarządzania i eliminowania problematycznych miejsc na terenie naszej placówki, a także podzieli się informacjami o pozostałym czasie z podróżnikami, co zapewni im spokój ducha. Dodatkowo, dane z telefonów naszych klientów mogą w przyszłości wpłynąć na wygląd lotniska.

Ostatnia część wypowiedzi CEO JFKIAT jest szczególnie interesująca, zwłaszcza, że ciężko nam sobie wyobrazić jak miałoby to funkcjonować. Niektórzy spekulują, że system miałby wykrywać miejsca w których ludzie z konieczności poruszają się wolniej niż by chcieli – i wskazywać elementy otoczenia, które są przyczynami takiego zwolnienia ruchu.

Tych którzy uważają taką technologię za przydatną i sensowną, powinna ucieszyć informacja, że BLIP Systems śledzić będzie czasy oczekiwania nie tylko w północnoamerykańskich lotniskach, ale również w Amsterdamie, Barcelonie, Manchesterze, Oslo czy Helsinkach.

[źródło: techcrunch.com; zdjęcie: airwaysnews.com]

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!