Dzięki współpracy z firmą logistyczną SCHERM, koncernowi BMW udało się wypuścić na niemieckie ulice pierwszą elektryczną ciężarówkę w Europie. Będzie ona ładowana wyłącznie dzięki elektryczności powstałej ze źródeł odnawialnych.

Ciężarówka nie została zbudowana przez samo BMW, lecz przez holenderskiego producenta Terberg. Jeden z model pojazdu – Terberg YT202-EV – był wcześniej wykorzystywany na zamkniętych drogach, takich jak te obowiązujące w portach. Teraz – w imię rozwoju technologii – BMW wprowadza je na bardziej otwarte tereny. Szef logistyki BMW, Jürgen Maidl twierdzi w swoim oświadczeniu prasowym, że:

Wraz z tym projektem zdobędziemy cenne informacje na temat tego, czy elektryczne ciężarówki sprawdzą się logistycznie w przyszłości w naszych miastach

Producent informuje, że ciężarówka będzie corocznie emitować 12 ton dwutlenku węgla mniej w porównaniu do samochodów opartych na dieslu. Pojazd ten potrzebuje od trzech do czterech godzin, aby się w pełni naładować, zaś jego zasięg wynosi do 100 kilometrów, czyli na tyle dużo, aby spełnić swoje obowiązki: osiem razy dziennie będzie bowiem wozić części samochodowe między zakładem produkcyjnym BMW a magazynami SCHERM.

Zdaniem ekspertów, mimo ogromnego zainteresowania, jakim cieszą się elektryczne samochody, to ta technologia może mieć największy wpływ właśnie na logistykę. Łączy się to ze stanowiskiem jednego z współzałożycieli Tesli, Iana Wrigta, który uważa, że samochody osobowe nie spalają wystarczająco dużo paliwa, aby w chwili obecnej przejście na silnik elektryczny było wystarczająco ekonomiczną decyzją (lecz oczywiście, istnieje jeszcze czynnik ekologiczny).

[źródło: theverge.com; zdjęcie: technewstoday.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!