Jak się okazuje, wykonywanie kilku prostych ćwiczeń może mieć znaczący wpływ na produkcję substancji chemicznej, która przekłada się na poprawę pamięci i przyswajania informacji.

Moda na aplikacje służące treningowi mózgu trwa już od kilku lat. Miały one wpływać na cały szereg dolegliwości związanych np. z problemami z pamięcią, koncentracją bądź początkami demencji. Sęk w tym, że większość z tych gier nie miała potwierdzenia swojej skuteczności ze strony naukowców. Aby wprowadzić na rynek program, który faktycznie będzie miał pozytywny wpływ na ludzkie umysły, rozpoczęto współpracę między kanadyjskim Uniwersytetem McGilla oraz firmą Posit Science.

Efektem tej kooperacji jest aplikacja BrainHQ. W czasie testów korzystało z niej pięcioro starszych ludzi, a badanie trwało 6 tygodni, w ciągu których ochotnicy wykonali około dwunastu godzin ćwiczeń. Rezultaty zaskoczyły chyba nawet samych autorów projektu, ponieważ dzięki aplikacji odnotowano znaczny wzrost poziomu acetylocholiny, związku chemicznego pełniącego szereg funkcji w naszych organizmach. Jest on m.in. neuroprzekaźnikiem, powoduje obniżenie ciśnienia krwi oraz rozszerzenie naczyń krwionośnych.

Zauważalny wzrost acetylocholiny wystąpił w czterech obszarach mózgu. Ilość tego związku zwiększyła się odpowiednio od 16% do 24%, odnotowano też praktyczną poprawę koncenctracji u ochotników. Oczywiście problemem w przypadku rezultatów może być zbyt mała próbka, wszak pięcioosobowa grupa badawcza nie stanowi najlepszego potwierdzenia założonej teorii. Jeśli testy zostaną przeprowadzone przez kogoś, nazwijmy to, mniej stronniczego, to aplikacja mogłaby odnieść spory sukces komercyjny.

[Źródło: newatlas.com; grafika: BrainHQ]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej