Kiedy Związek Radziecki się rozpadł, rosyjski program kosmiczny utracił jedną rzecz – kosmos. W związku z niezależnością Kazachstanu, Rosja straciła bowiem swój kosmodrom Bajkonur. Dzięki umowom i generalnie przyjaznym stosunkom, Rosjanie byli jednak w stanie wysyłać rakiety ze swojej starej bazy. To jednak nie to samo co posiadanie placówki kosmicznej na własnym terytorium, toteż po latach rozpoczęły się prace nad kosmodromem Vostochny.


Na zdjęciach wykonanych przez drona, placówka wygląda jednak bardziej jak przestrzeń biurowa niż biuro kosmiczne. Położona jest na południowym krańcu Obwodu Amurskiego, który znajduje się na wschodzie Rosji, niedaleko chińskiej granicy. Będzie ona zdecydowanie sercem miasta, w którym żyć ma 30 000 ludzi, dzięki którym w niebo wystrzeliwać mają nowe rakiety, satelity i inne tym podobne urządzenia.

Rosyjscy inżynierowie rozpoczęli właśnie prace nad nowym statkiem kosmicznym nazwanym PTK NP, który potrafiłby bardzo dokładnie lądować w określonych miejscach wzdłuż toru lotu. Jednakże nowe kapsuły są zbyt ciężkie by mogły być wynoszone przez wcześniej używane rakiety Soyuz. Dlatego nowy model, Angara, jest modyfikowany aby być w stanie wypełnić to zadanie. Jednak wyrzutnia rakiet Angara nie zostanie wybudowana aż do momentu rozpoczęcia drugiego etapu budowy kosmodromu. I jeśli wszystko pójdzie zgodnie z (bardzo optymistycznym) planem, to pierwsza rakieta wystartuje już w 2018.

W zeszłym tygodniu rosyjskie media pokazały światu placówkę na filmie nakręconym przez drona:

[źródło i grafika: popsci.com]