Pomysł naprawiającego się samodzielnie betonu z początku nie brzmi zbyt ekscytująco – przynajmniej dopóki nie pomyślimy o wszystkich dziurawych drogach, czy popękanych płytach chodnikowych. Utrzymywanie infrastruktury nowoczesnego państwa pochłania wielkie sumy pieniędzy, które mogłyby zostać wydane na coś ciekawszego (na przykład eksplorację kosmosu), albo przynajmniej zostać w kieszeniach podatników.

Pisaliśmy już wcześniej o tym, że naukowcy aktywnie starają się rozwiązać ten problem. Próby w tym zakresie odbywają się również na terytorium Walii. W ramach projektu Materials For Life (M4L) testowane są trzy różne technologie, które mogą w przyszłości zostać połączone w niemal niezniszczalną mieszankę. Materiały mogłyby zostać osadzone w betonie podczas jego produkcji, a w trakcie użytkowania obiektu autonomicznie „wykrywałyby” i naprawiały pojawiające się problemy.

Reprezentanci wiodących ekspertów, Costain, pracują nad problemem razem z brytyjską kadrą akademicką. By ukazać pracę technologii samonaprawy, rozbite zostanie sześć betonowych ścian. Jak widać, żarty się skończyły.

Pierwsza technika wykorzystuje „zapamiętujące kształt” polimery – specjalne materiały, które mogą powrócić do wcześniej określonego kształtu, gdy zostaną podgrzane. Druga metoda polega na utworzeniu w strukturze betonu porowatej sieci przez którą przepływałyby organiczne i nieorganiczne substancje naprawcze. Ostatnia technika miałaby robić użytek malutkich kapsułek bakterii i odpowiednich chemikaliów osadzonych w elemencie konstrukcyjnym. Ich celem byłaby produkcja węglanu wapnia, który w teorii powinien „zalepić” powstające podczas użytkowania pęknięcia.

Oczywiście mowa tu bardziej o hipotezach, niż przetestowanych rozwiązaniach. Dlatego właśnie nadszedł czas, by zobaczyć – po raz pierwszy na tak wielką skalę – jak sprawdzają się one w praktyce. Zważywszy, że w samej Wielkiej Brytanii wydaje się około 40 miliardów funtów na naprawy drogowe, stworzenie odpowiednio funkcjonującego materiału wiązałoby się z wielkimi korzyściami ekonomicznymi.

„Gojący się”, czy absorbujący wodę beton mógłby zmienić sposób, w jaki patrzymy na konserwację infrastruktury drogowej. A przynajmniej znacznie ułatwiłby życie jej użytkownikom.

[źródło i grafika: sciencealert.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej