Serwis Kotaku otrzymał właśnie oświadczenie, z którego wynika, że Capcom zamyka studio odpowiedzialne za Dead Rising, czyli Capcom Vancouver.

Z oficjalnych informacji wynika, że powodem są (tradycyjnie) pieniądze, a dokładnie zyski generowane przez to studio. W przeszłości próbowano je uratować, ale nawet seria zwolnień nie umożliwiła przedsiębiorstwu osiągnąć wymaganego od Capcomu poziomu rentowności. Stąd też decyzja o zamknięciu Capcom Vancouver, który będzie istnieć do stycznia 2019 roku – do tego czasu w siedzibie będą pracować wyłącznie ci członkowie zespołu, którzy dopną wszystkie formalności na ostatni guzik. W wyniku tego pracę straci wkrótce aż 158 osób.

Capcom wyjaśnił, że zdecydował się anulować projekty tego studia, a przeznaczany na nie kapitał przeniesie do rozwoju najważniejszych gier na rynek Japoński. Wynika więc z tego, że kontynuacja Dead Rising już nie powstanie… chyba że ktoś wykupi prawa do tej marki. Co jednak ciekawe, Kotaku twierdzi, że kilkoro z byłych pracowników albo już pracuje, albo przymierza się do zasilenia ekipy w EA Vancouver.

Złota figurka Mega-Man może być Twoja już za…

Źródło: TechPowerUp
Zdjęcia: TechPowerUp

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!